niedziela, 1 listopada 2015

Projekt denko - październik.

Witajcie w te listopadowe popołudnie :)

Aż strach pomyśleć, ale za dwie miesiące będzie już 2016 rok. Niesamowicie szybko mija ten czas. Gdyby jeszcze zużywanie kosmetyków odbywało się w takim samym tempie to zapasy z całą pewnością nie walałyby się po wszystkich możliwych półkach :D Niemniej jednak część z nich dobija dna, więc pora przedstawić te, które dokonały tego wyczynu w październiku :)

Nowym czytelnikom przypomnę oznaczenia :)
ulubione produkty, które z całą pewnością kupę ponownie
przyzwoite produkty, które będę miała na uwadze aczkolwiek przetestuję inne w poszukiwaniu czegoś jeszcze lepszego
produkty które z różnych powodów nie zagoszczą ponownie w mojej kosmetyczce (m.in. buble, edycje limitowane, produkty zbyt drogie lub niedostępne)


  • Balea, szampon do włosów "wiśnia i jaśmin" - pojemność: 300 ml. Na początku był przyzwoity: dobrze się pienił i oczyszczał włosy. Niemniej jednak po zużyciu 3/4 opakowania zaczął mnie podrażniać i wywołał łupież. Resztę produktu wykończyła Mamcia;
  • Balea, żel pod prysznic "wanilia i kokos" - pojemność: 300 ml. Sam w sobie szału nie robił - po prostu dobrze się pienił, mył i nie wysuszał skóry. Jednak ten zapach... subtelny, delikatny, otulający. Dzięki wydajności mogłam się nim długo cieszyć;
  • La Petit Marseillais, delikatny żel 2 w 1 "pomarańcza i grejfrut" - pojemność: 650 ml. Jego recenzja znajduje się w tym poście.
  • Ziaja, tonik ogórkowy - pojemność: 200 ml. Działanie tego przyjemniaczka omówiłam tutaj;
  • Avon, Planet Spa, oczyszczająca maseczka do twarzy z glinką z tureckiej łaźni termalnej - pojemność: 75 ml. Zaciekawionych tym produktem zapraszam do przeczytania recenzji;
  • Mattes, nawilżający krem do rąk - pojemność: 125 ml. Ostatnie opakowanie bubla o którym pisałam tutaj
  • Playboy, Play it Sexy, mgiełka do ciała - pojemność: 200 ml. Produkt o dość intensywnym, kobiecym zapachu, który lubiłam stosować na wieczory lub chłodne dni. Dość długo był wyczuwalny na skórze przez co okazał się niesamowicie wydajny. Nie wywołał żadnych uczuleń ani podrażnień.
  • Rebi-Dental, wybielająca pasta do zębów - pojemność: 100 g. Jak na razie moja ulubiona pasta, która doczekała się oddzielnej recenzji;
  • Benzacne 10%, maść na trądzik - pojemność: 30 g. Jej działanie opisałam tutaj;
  • Luksja, kremowe mydło nawilżające - gramatura: 100 g. Zdziwieni? :)
  • Virtual, Fashionmania, lakier do paznokci - pojemność: 10 ml. Kupiłam go dawno temu oczarowana cudownym, miętowym kolorem. I w zasadzie tylko ten aspekt sprawił, że udało mi się go wykończyć. Poza tym miał szeroki pędzelek, który jednak lubił pozostawiać smugi. Sam produkt często zaczynał ścierać się już na drugi dzień;
  • Eveline Cosmetics, Mascara False Definition 4D, Extension Volume professional make-up - pojemność: 10 ml. Im dłużej stosowałam ten tusz tym efekt okazywał się coraz lepszy. Maskara ładnie wydłuża rzęsy i dokładnie je rozdziela. U siebie nie zauważyłam jednak spektakularnego pogrubienia. Poza tym nie osypuje się ani nie odbija na powiekach. Niestety dość szybko zgęstniała i przestała nadawać się do użycia. Niewielka, silikonowa szczoteczka była wygodna w stosowaniu;
  • Manhattan, Perfect Adapt Make-up, podkład dopasowujący się do cery - pojemność: 30 ml. Znaleziony w czeluściach kosmetyczki zdążył się przeterminować. Kiedyś stosowałam namiętnie, gdyż miał dobrze doprany odcień idealnie stapiający się ze skórą. Krył niedoskonałości nie tworząc efektu maski. 
To by było na tyle, jeśli chodzi o moje zużycia. Jak Wam poszło w październiku? :)

Iwona

10 komentarzy:

  1. Też mam tą maseczkę z Avonu, ale jakoś się z nią nie polubiłam, bo ściąga mi skórę na twarzy. A balea cały czas kusi, pomimo zapasu żeli do kąpieli.
    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, oczywiście odpowiem na pytania :)

      Usuń
  2. Żel LMP też wylądował w moim denku.

    OdpowiedzUsuń
  3. o ja.. ale miałaś testowania! Ale fajny pomysł- wiem, na co zwracać uwagę w sklepach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U Ciebie jak zwykle bogato ;)
    Ja pamiętam tylko zużytą wodę termalną i krem do rąk, ale podejrzewam, że to nie było wszystko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mogłoby być lepiej, ale dzięki :)

      Usuń
  5. Mi torba się nie domyka z denkiem, a niedawno robiłam post :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem fajne i obfite denko :)) Fakt czas zaiwania ....

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Nie spamuj linkami, a będzie większa szansa, że Cię odwiedzę...