sobota, 12 września 2020

Delia Cosmetics - olejek hydrofilowy do oczyszczania twarzy i okolic oczu

Hej :)

Wiecie już, że demakijaż jest najważniejszym punktem pielęgnacji, prawda? Każdy z nas ma swoje preferencje odnośnie do formy stosowanych produktów. Chociaż sama stawiam na płyny micelarne do fazy wstępnej i żele do tej głównej to zdarza mi się sięgnąć także po coś innego. W końcu jestem blogerką, a to też trochę zobowiązuje do wychodzenia poza swoją strefę komfortu. Dlatego też zdecydowałam się sięgnąć po olejek hydrofilowy marki Delia Cosmetics. Czy spełnił mojego oczekiwania?


Olejek zamknięty jest w plastikowej butelce z wygodnym dozownikiem w formie pompki. 
Wiem, że niektórych może wystraszyć parafina, która znajduje się już na drugim miejscu w składzie. Dalej mamy olej słonecznikowy, olej migdałowy, olej arganowy, witaminę A i E.
Jego zapach kojarzy mi się z takim klasycznym olejem wykorzystywanym w kuchni. 
Konsystencja jest rzadka, typowo oleista.
Olejek można stosować na dwa sposoby. Oczywiście na wacik bez wykorzystywania wody lub klasycznie masując skórę i spłukując ją na koniec. 


Jakie daje efekty?
Jeśli chodzi o demakijaż oczu to tutaj wykorzystywałam go aplikując na wacik i przykładając na chwilę do powiek. Bardzo ładnie rozpuszcza tusz i przyciąga cienie. Praktycznie wszystkie kosmetyki przywierają do wacika w takiej formie w jakiej je nałożyliśmy. Nie trzeba specjalnie pocierać. Jedyny minus w tym zakresie to fakt, że czasami odczuwam delikatne zamglenie oczu i muszę tę warstwę zmyć czystą wodą.
Twarz oczyszczam przy pomocy drugiej metody. Nakładam niewielką ilość na dłonie, masuję twarz i spłukuję. Podczas masowania kosmetyk zmienia się w bardzo delikatną emulsję, coś na wzór śmietanki. Rozpuszcza kosmetyki delikatnie je rozmazując, ale nie jest to dla mnie problemem. Wszystko szybko i skutecznie.
Na zdjęciach poniżej macie efekt, jaki uzyskałam przecierając kilka różnych produktów wacikiem raz, a potem czynność powtarzając. Jak widać, za pierwszym razem została niewielka ilość pomadki, ale za drugim wszystko udało się usunąć.




Co ważne, kosmetyk w żadnym stopniu mnie nie uczula ani nie zapycha mojej mieszanej cery. Zaznaczę jednak istotny pewnie fakt - nie stosuję go codziennie a raczej sporadycznie. Nie wiem zatem jak skóra zareagowałaby na codzienny kontakt. 
Cena olejku hydrofilowego wynosi ok. 20 zł za pojemność 150 ml.

Jeśli chodzi o samo działanie to nie mam zbyt wielu punktów do których mogłabym się przyczepić. Czy polecam? Jak najbardziej. Zwłaszcza jeśli lubicie taką metodę. Czy wrócę? Nie. Jednak utwierdzam się w przekonaniu, że wolę micele i żele.Ale to tylko moje własne upodobania i widzimisię. Skuteczności kosmetykowi nie mogę odebrać.
Dajcie koniecznie znać jaka jest Wasza ulubiona forma demakijażu. Znacie olejek Delii? :)

Przeczytałaś/eś wpis? Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków - i tak je usunę!

Iwona

87 komentarzy:

  1. Great. Now I´m using an eye cream of this brand, that you discovered for me, and I´m so glad!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie nie przepadam za olejkami do demakijażu ;) Też wolę płyny micelarne :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego olejku i go nie wypróbuję, bo nie chcę żeby mi mglił oczu XD Jednak oleje to chyba najlepsza forma demakijażu dla mnie, ja używam zwykłego oleju Jojoba od niedawna i jeszcze nic mi się ne stało, oczy też spoko, a po płynach micelarnych zawsze coś mnie piekło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to znaleźć coś, co nam nie szkodzi :)

      Usuń
  4. Ja olejki bardzo lubie. Dla mnie są niezastąpione przy mocnym makijażu. Przy delikatnym makijazu używam raczej żelu lub płynu micelarnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię olejki do demakijażu. Widać, ze ten dobrze sobie radzi ze zmywaniem makijażu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie próbowałam olejków. Trochę obawiam się ich konsystencji. Też jestem przekonana do płynów micelarnych i chyba przy nich zostanę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię olejku, więc raczej się nie zdecyduję na zakup tego. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu. Dla mnie też nie jest to najlepsza opcja :)

      Usuń
  8. kiedyś było o nim bardzo głośno, ale ja sie jeszcze nie skusiłam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie kiedyś Delia częściej gościła w blogosferze :)

      Usuń
  9. Widuję tę markę na półkach, ale nie skusiłam się chyba, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tego olejku i wątpię, aby kiedykolwiek trafił w moje ręce. Ja dosyć często zmieniam formy demakijażu itp. ale wolę lepsze olejki tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I like the way it removes the make-up. So nice!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tego olejku, w sumie dawno nic od Deli nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ta marka też pojawiła się po dłuższej przerwie :)

      Usuń
  13. Good brand....
    glad to know how its work....perfect.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow swietnie zmywa, chetnie sama go poznam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. This looks perfect for face yoga which I do twice a day. Just a few drops will work to work into face and neck. Awesome post!

    OdpowiedzUsuń
  16. Thanks for introducing another new brand for me. It seems really good.

    OdpowiedzUsuń
  17. No nieźle radzi sobie ze zmywaniem makijażu ☺
    Ja niestety olejki do twarzy omijam -zapychają mi cerę
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojej cerze na szczęście nie szkodzą, ale trzeba je dopasowywać do swoich potrzeb. Nie każdemu posłużą :)

      Usuń
  18. widziałam ostatnio w drogerii!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow niezle zmywa i ma fajny skład

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę przyznać, że nie znałam takiego olejku. Ja najczęściej do demakijaży używam płynu micelarnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyny micelarne bardzo lubię :) Masz ulubiony?

      Usuń
  21. Ciekawy produkt. Świetnie, że firma nie testuje na zwierzętach. To ogromny plus no i oczywiście cena także zachęca do kupna :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Raczej wolę płyn micelarny, chociaż po olejki czasem sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też płyny pojawiają się znacznie częściej :)

      Usuń
  23. Bardzo lubię tego typu olejki i chętnie stosuję je do demakijażu :) Tego jeszcze nie znam, ale wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajny, chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Byłem zdumiony testowaniem nowego produktu, który robisz na swojej skórze, do następnego jako recenzja na blogu ... co za dobra walka.


    Ten olejek do mycia twarzy wygląda dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nice to know about this Dermo cream. Happy new week.

    OdpowiedzUsuń
  27. Spodobał mi się ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  28. I don't use oils but this product looks interesting.

    Kisses

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja różnie mam czasami wybieram olejki, a czasami wracam do tradycyjnych żeli :) Tego olejku jeszcze nie miałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam ten olejek, nie przepadam jednak za taką formą oczyszczania twarzy. Trochę go męczyłam już później.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też nie jest to najlepsza opcja, ale czasami warto sięgnąć po coś innego :)

      Usuń
  31. Nieźle działa ten olejek, chociaż ja zdecydowanie wolę płyny micelarne :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja jestem przyzwyczajona do mleczka z ziaji. Sprawdza się u mnie bez zarzutu.

    OdpowiedzUsuń
  33. nie używam olejków nie lubię ich konsystencji jakoś:D wolę micele;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Micele są świetne :) Trzeba tylko pamiętać o ich zmyciu :)

      Usuń
  34. Kusi mnie taki olejek, spróbuję może upolować go w promocji.

    OdpowiedzUsuń
  35. Jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kojarzę go, gdzieś już go widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo dobry olejek :) Świetnie zmywa mocniejszy makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo lubię olejki, również te do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja długo nie potrafiłam przekonać się do olejków, a teraz bardzo je lubię. Choć i tak co jakiś czas robię sobie przerwę na coś innego :) Tego olejku nie miałam, ale chętnie kiedyś go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  40. Miałam kiedyś podobny produkt oparty na parafinie i o dziwo krzywdy mi nie zrobił ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków! Komentarze to nie miejsce na reklamę! Znajdę Cię i bez tego.
Na blogu obowiązuje Polityka Prywatności. Zapoznasz się z nią w zakładce po prawej stronie.