piątek, 17 stycznia 2020

Kobo Professional - paleta cieni 'Kind of Magic' oraz baza pod pigmenty 'glitter fixer loose pigment base'

Cześć :)

Osoby lubujące się w makijażu zazwyczaj mają swoje indywidualne preferencje, które bardzo często dopasowane są do charakteru. Ja, jako osoba spokojna, zazwyczaj stawiam na coś delikatniejszego, subtelnego. Oczywiście od każdej reguły jest wyjątek, więc zdarza mi się czasem zaszaleć i nałożyć pomadkę w odcieniu mocnej fuksji czy pomarańczy. Na ogół jednak dominują brązy, pastele - po prostu 'nude'. To samo dotyczy makijażu oczu. Dlatego też ucieszyłam się, gdy w moje ręce trafiła paleta Kind of Magic" marki Kobo Professional. Kiedy mam ochotę dodać nieco błyskotek, posiłkuję się bazą 'Glitter Fixer Loose Pigment Base'. 

paleta cieni 'Kind of Magic'


Pierwsze co się rzuca w oczy to piękne, efektowne opakowanie. Cienie zamknięte są w prostokątnej palecie o mocno błyszczącym, złotym wykończeniu. W dotyku struktura jest szorstka, drobinkowa. Mieni się niczym bombka. Zamykana jest na magnes. W środku mamy całkiem spore lusterko.
Każdy w cieni znajduje się w oddzielnej przegródce. Mamy trzy rzędy, w każdym po pięć kolorów - w sumie 15 cieni.
W odwrocie opakowania pokazane mamy poszczególne warianty z ich nazewnictwem, które odbywa się na zasadzie liczb od 97 do 111. Przyjrzyjmy się zatem poszczególnym kolorom.  Od razu zaznaczę, że mamy tu dużo pasteli, więc tego nie będę przy każdym cieniu powtarzać.
97 - jasny liliowy
98 - jasny żółty, bananowy
99 - jasny pomarańczowo-brzoskwiniowy
100 - chłodny brąz
101 - ciepły brąz


102 - jasny róż z beżowym podtonem
103 - fiolet
104 - ciemniejszy, chłodny brąz
105 - chłodny fiolet
106 - ciemniejsze wino


107 - bordo z różowym pigmentem
108 - ciepły, ceglasty brąz
109 - neutralny brąz
110 - ciemny, chłodny brąz
111 - bardzo ciemny grafit, jednak nie klasyczny czarny


Na opakowaniu mamy informację, że paleta zawiera same maty. No cóż, spójrzcie chociażby na kolory 102 czy 107. Choćbym nie wiem co robiła to i tak widzę tam taką lekko połyskujące, satynowe wykończenie. Jednak w większości przypadków rzeczywiście mamy taki typowy mat.
Jak widzicie, pigmentacja jest całkiem przyjemna. Oczywiście jasne kolory są mniej widoczne, ale to pastele, więc nie oczekiwałabym tutaj bardzo dobrej mocy. Mnie satysfakcjonuje.
Kilka słów o konsystencji. Te typowe maty są pudrowe, mają tendencję do osypywania się w opakowaniu. Nie ukrywam, że wnętrze mam już dość mocno upaćkane. Te - nazwijmy to - satynowe maty są delikatniejsze, jakby kremowe. Lepiej przyklejają się do pędzle. 


Od razu przy nałożeniu cienie dobrze się blendują. Jednak im dłużej je rozcieramy tym pigment zanika, więc nie należą one do wariantów z którymi można się bawić. Mam małą powierzchnię powieki, więc nie jestem w stanie oddać na niej zbyt wielu kolorów, gdyż praktycznie się ze sobą zlewają i nie widać między nimi różnicy. Najlepiej jeśli używam dwóch, maksymalnie trzeba kolorów i do tego dość mocno zróżnicowanych pod kątem pigmentacji. Może osoby z dużymi oczami miałyby większe pole do popisu.
Cienie zawsze nakładam na bazę. Jeśli chodzi o trwałość to utrzymują mi się w nienaruszonym stanie jakieś 5-6 godzin. Potem zaczynają zbierać się w załamaniu.
Cena palety 'Kind of Magic' to bagatela 89,99 zł za łączną pojemność 14 g. W promocji można ją upolować za połowę tej kwoty.

baza pod pigmenty 'glitter fixer loose pigment base'


Baza zamknięta jest w niewielkiej tubce z miękkiego plastiku. Ma aplikator w formie dłuższego dzióbka. 
Jej konsystencja jest kremowa. Ma białe zabarwienie, które znika podczas nałożenia.
Zaskoczył mnie przyjemny, lekko owocowy zapach.
Kosmetyk przeznaczony jest do stosowania pod sypkie pigmenty czy brokaty, czyli wszystkie te wersje, które mają tendencję do osypywania się i trzeba je do czegoś przykleić.


Zapoznajmy się z działaniem.
Baza zaraz po nałożeniu jest lepka, ale dość szybko zastyga. Trzeba więc dość szybko nałożyć kolor. Zawsze najpierw robię to na jednym oku a dopiero potem na drugim. Pod względem przyklejania nie mam jej nic do zarzucenia. Baza bardzo dobrze utrzymuje sypkie cienie/pigmenty czy brokaty. Podbija i wzmacnia ich pigmentację oraz blask. 
Z czystej ciekawości wypróbowałam ją także jako bazę po zwykłe cienie (z powyższej palety). Kolory dobrze się przykleiły, ale kolor wzmocnił się na tyle, że już nie do końca przypominał ten rzeczywisty. Możecie zobaczyć to poniżej, gdzie z różu zrobiła się delikatna czerwień. Dla mnie nie jest to jednak minus, bo mam wiele prasowanych i błyszczących cieni, które chętnie nakładam w taki sposób. Poza tym nie jest to typowe działanie bazy a tylko moje widzimisię, więc nie mogę za to 'karcić'.


Baza Kobo rzeczywiście przedłuża trwałość makijażu oczu. Nałożone na nią produkty utrzymują się bez zarzutu przez cały dzień. Nie ważne czy to delikatniejszy cień czy typowy brokat. Nie ma osypu, zbierania się w załamaniu.
Glitter fixer loose pigment base kosztuje 22,99 zł za pojemność 10 ml.

Nigdy nie ukrywałam, że bardzo lubię kosmetyki Kobo. Jeśli chodzi o bazę to tutaj nie mam zastrzeżeń, wywiązuje się ze swojego zadania. Paleta? No cóż, z ciężkim sercem muszę powiedzieć, że dla mnie nie jest warta swojej ceny. Kolory są ładne, sama paleta przepiękna, ale widzę zbyt dużo minusów abym mogła ją z czystym sercem polecić. Potwierdzeniem może być to, że mając tę paletę i jakąkolwiek inną obok to zazwyczaj wybieram właśnie tą drugą.
Znacie zaprezentowane kosmetyki? Jestem ciekawa jakie są Wasze odczucia na ich temat :)

Przeczytałaś/eś wpis? Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków - i tak je usunę!

Iwona

85 komentarzy:

  1. Matowe cienie - cudo. Opakowanie też efektowne. Ale dowiedziałam się u Ciebie czegoś ciekawego. Baza pod pigmenty? Nigdy nie używałam. Koniecznie muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baza pod pigmenty nie jest nowością na rynku. Kilka marek ma takie w ofercie :)

      Usuń
  2. Słyszałam o tej palecie już i też nie były to pochlebne opinie. Ciekawiła mnie bardzo ta baza pod pigmenty i widzę, że zapowiada się świetnie i warto się skusić na nią 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Paletka ładnie się prezentuje. Szkoda, że intensywność odcieni trochę zanika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jakościowo nie wypada u mnie zbyt dobrze.

      Usuń
  4. The palette seems has beautiful shades.

    OdpowiedzUsuń
  5. Good review 😊 thanks for your sharing 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiekna jest ta paleta zarowno kolory jak i z opakowanie zachecaja do jej poznania :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Te matowe odcienie bardzo lubię do codziennego, lekkiego makijażu. Dzięki bazie efekt kolorów bardziej mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje mi się jakoś słabo napigmentowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam, wszystko zależy od kolorów.

      Usuń
  9. Szkoda ze paletka sie nie sprawdziła bo w pierwszym momencie jak zobaczyłam ich fotkę to mnie zaciekawiły

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przyznać, że obie rzeczy mnie korciły, ale mam inne i kolejne po prostu będą leżały, więc się wstrzymałam :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Mimo że wolę "mocniejsze oko " to cienie bardzo mi się podobają 🙂Szkoda tylko że się później zbierają w załamaniu...
    Jeśli chodzi o bazę waham się pomiędzy nią a tą z Nyxa 😊
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazę z Nyxa mam i też bardzo lubię. Obie polecam :)

      Usuń
  12. Kolorki palety zdecydowanie w moim stylu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  13. wizualnoe jest piękna, lubię kosmetyki kobo, sa bardzo dobrej jakości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z reguły są, ale ta dla mnie jest słabsza od innych.

      Usuń
  14. jak tu u Ciebie jeszcze świątecznie :) super recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna kolorystyka paletki :) ślicznie świątecznie jeszcze u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam tyle świątecznych zdjęć, że chyba będą aż do Wielkanocy :D

      Usuń
  16. Such pretty colours, I do like the darker ones :-D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja właśnie lubię brązy na powiekach. Jednak za tą paletę bym tyle nie zapłaciła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się dobrze czuję w takiej kolorystyce. Ale poza kolorem cienie powinny też mieć przyzwoitą jakość, a tu mi tego brakuje.

      Usuń
  18. Bardzo podoba mi się ta paleta z cierniami , dobra na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda pięknie, ale ja bym jej jednak nikomu nie dała. Są lepsze.

      Usuń
  19. Szkoda że ta paleta nie do końca się sprawdziła, ale niedawno miałam ją kupić nie czytajac opinii i chyba wyrzuciłabym pieniądze w błoto...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy może mieć inne odczucia, ale moje niestety nie są pozytywne.

      Usuń
  20. Dla mnie paleta już trochę przegrywa samymi kolorami ;) niby łądne, ale jak dla mnie za dużo tych jasnych odcieni i trochę monotematyczna, ale jak nie polecasz to nie szkoda tym bardziej :D
    a mam dwie bazy od Kobo (inna niż ta u Ciebie) i je uwielbiam są genialne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre kolory są do siebie zbliżone, no i na powiece dodatkowo się za bardzo zlewają.

      Usuń
  21. Ladne odcienie ale nie przepadam za matami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie to typowe maty, ale i tak nie polecam.

      Usuń
  22. Ciekawi mnie ta baza pod pigmenty, choć z drugiej strony nie wiem, czy często bym po nią siegała :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolorki palety rzeczywiście ciekawe, szkoda, że nie jest warta swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładne kolorki, szkoda, że nie jesteś zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  25. kolorki z palety ładne, ale jakość średnia to tylko zostaje pooglądać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod względem wyglądu jest piękna, ale to za mało.

      Usuń
  26. Ładne odcienie choć szkoda ze przy dłuższej pracy zanikają

    OdpowiedzUsuń
  27. Też używam tej bazy pod zwykłe cienie, a nie tylko pod pigmenty ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kolorystyka jak najbardziej dla mnie :) chociaż samego produktu jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ta paletka jest niestety sporym rozczarowaniem dla kogoś, kto oczekuje od cieni dobrego pigmentu i wygodnej pracy. Tutaj niestety jest nieco inaczej... Denerwuje mnie ta utrata pigmentu, cienie nie mają aż takiej mocy jakiej oczekiwałam i jestem trochę rozczarowana. Uważam, że ta paleta będzie idealna dla osób, które dopiero wkręcają się w świat makijażu i lubią delikatnie podkreślone oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już myślałam, że tylko u mnie tak słabo wypada. Po marce Kobo oczekiwałabym znacznie więcej.

      Usuń
  30. Paleta i jej stonowane odcienie bardzo mi się podobają, ale przyznaję, że cena mnie zaskoczyła. Kiedyś korzystałam tylko z delikatnych odcieni, ale obecnie lubię czasami zaszaleć z kolorem na powiece :)
    Nigdy nie miałam takiej bazy, a może uratować makijaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazę mogę polecić, w cienie nie warto inwestować.

      Usuń
  31. Zestawienie kolorystyczne nie zostało tym razem przemyślane. Gdybym na nią spojrzała w drogerii, od razu wiedziałabym, że cienie będą mi się zlewać w jedną plamę. Piszesz też, że wytracają pigment, a więc totalna klapa...

    OdpowiedzUsuń
  32. Szczoda, ze w cienie nie warto inwestować. Kolorki mi sie podobaly

    OdpowiedzUsuń
  33. W paletce znalazłabym kolorki dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że kolory są piękne jednak przy bliższym zestknìeciu mam wrażenie, że są zbyt podobne do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Kusiła mnie ta paleta, ale ostatecznie jej nie kupiłam.Co do tego kleju to zamierzam go kupić :)

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków! Komentarze to nie miejsce na reklamę! Znajdę Cię i bez tego.
Na blogu obowiązuje Polityka Prywatności. Zapoznasz się z nią w zakładce po prawej stronie.