środa, 13 marca 2019

Kuracja kwasem migdałowym - zestaw Biocosmetics + potrójny kwas hialuronowy

kuracja kwasem migdałowym
Hejka :)

Rozpoczynając naukę na kierunku Technika Usług Kosmetycznych szybko pojęłam, że cała branża beauty nie opiera się jedynie na nakładaniu maseczek, leżeniu i pachnieniu. Trzeba mieć ogromną wiedzę z wielu przeróżnych dziedzin. Czytanie składów, budowa skóry, obsługa urządzeń kosmetycznych a nawet zagadnienia chemiczne. Jednym z tematów, który początkowo mnie przerażał było zagadnienie kwasów. Odpowiednio dobrane potrafią zdziałać z naszą skórą cuda, ale także potrafią przysporzyć trudności. Szukając produktu odpowiedniego dla siebie trafiłam do sklepu TRINY i zdecydowałam się na zestaw do peelingu kwasem migdałowym i z bio-serum oraz na potrójny kwas hialuronowy. Zapraszam na recenzję poszczególnych preparatów. 


Kwas migdałowy należy do grupy alfa-hydroksykwasów (AHA), czyli kwasów owocowych. Uważany jest za stosunkowo łagodny i mało drażniący wariant, dobrze tolerowany przez każdy rodzaj cery. Najczęściej stosowany w stężeniach 20-50 %. Wykazuje działanie rozjaśniające, wygładzające, odświeżające i odmładzające. Spłyca blizny i drobne zmarszczki, sprawdza się w leczeniu trądziku i zmniejszeniu liczy zaskórników. Łagodzi skutki opalania a przy tym nie ma właściwości fotouczulających.

kuracja kwasem migdałowym

Zestaw składa się z trzech elementów: 40-sto procentowego peelingu kwasem migdałowym, neutralizatora i regenerującego bio-serum.
Każdy z produktów zamknięty jest w małej buteleczce z ciemnego szkła. Mają wygodny i higieniczny aplikator w postaci pipetki.
W skład peelingu, poza kwasem migdałowym, wchodzi także kwas kojowy. W neutralizatorze znajdziemy m.in. glicerynę, pantenol, alantoinę. Serum składa się jedynie z oleju arganowego, witamin E i C, koenzymu Q10 i alantoiny.
Preparaty mają rzadką, wodnistą konsystencję.

kuracja kwasem migdałowym

Pora na omówienie przebiegu zabiegu
1. Twarz dokładnie myję, osuszam i przecieram tonikiem. Następnie wokół oczu, na usta oraz ewentualne drobne otarcia nakładam grubą warstwę uniwersalnego kremu Nivea (ważne, żeby był tłusty). Jeśli wykonuję zabieg na kimś, na oczy kładę wacik kosmetyczny.
2. Nie jest to konieczne, ale zawsze wykonuję zabieg w jednorazowych rękawiczkach. Nanoszę kwas opuszkami palców na osuszoną skórę i chwilę masuję. Im grubsza warstwa preparatu tym mocniejsze działanie. U siebie pozostawiam produkt na ok. 14 minut, jednak czas zależy od rodzaju cery i indywidualnych odczuć. Może się zdarzyć, że dla kogoś 5 minut będzie zbyt długim czasem. Podstawą jest obserwacja i jeszcze raz obserwacja. 
3. Po odpowiednim czasie aplikujemy neutralizator na twarz wykorzystując nasączone nim waciki. Pozostawiamy go na 3 minuty po czym zmywamy letnią wodą.
4. Po zabiegu można nałożyć maskę (np. łagodzącą), serum lub inny produkt pielęgnacyjny. U mnie jest to serum dołączone do zestawu lub kwas hialuronowy.

Producent sugeruje częstotliwość zabiegu 1-2 razy w tygodniu, w serii od 3 do 6 zabiegów. 
Najpierw chciałabym się skupić na własnych odczuciach dotyczących samego zabiegu.
Nie jestem osobą, która się cacka ze swoją skórą, dlatego też zdążyła się już uodpornić na znacznie mocniejsze kwasy. Dlatego też przedstawione wariant nie daje u mnie żadnego uczucia pieczenia czy szczypania. Twarz nie jest nawet zaczerwieniona. Nie pojawiają się suche skórki. Nie oznacza to jednak, że tak samo będzie u Was. Znam dziewczynę, która po słabszym migdałku niesamowicie się łuszczyła. Jak wspomniałam i będę to przypominać do bólu - obserwujemy skórę! 
Wszystkie etapy i całość zabiegu może wyglądać dość profesjonalnie i skomplikowanie, ale to naprawdę bardzo proste. Wystarczy zachować podstawowe punkty bezpieczeństwa by nie martwić się chociażby o spłynięcie produktów do oczu.

kuracja kwasem migdałowym

Pora na najważniejsze, czyli zauważone działanie. Omawiam je jako całość, czyli połączenie kwasu i serum z zestawu.
Już po jednym zabiegu cera była odpowiednio nawilżona, wygładzona, miękka w dotyku. Z każdą kolejną aplikacją zyskiwała na świeżości. Nie odmłodziłam się wprawdzie o kilka lat, ale buzia stała się zdrowa i promienna. Nie poznikały przebarwienia, ale koloryt został nieco wyrównany przez co też plamy przestały się tak rzucać w oczy. Mam też wrażenie, że cera mniej się świeci. Nie zniknęły niestety zaskórniki, z którymi mam problemy zwłaszcza na nosie. Duży plus za to, że podczas kuracji nie pojawiły się żadne, nawet niewielkie niedoskonałości. 
Cena wynosi ok. 77 zł za zestaw zawierający 10 ml kwasu, 30 ml neutralizatora i 15 ml serum. Wszystkie te produkty możemy nabyć również oddzielnie. 

Tak jak wspomniałam, wiele osób reaguje łuszczeniem na kwasy. Aby temu zapobiec warto solidnie nawilżać cerę. Sprawdzi się tutaj potrójny kwas hialuronowy marki Biocosmetics.

działanie kwasu hialuronowego

Preparat otrzymujemy w plastikowej buteleczce.
Skład prezentuje się następująco: woda, kwas hialuronowy, sól sodowa, konserwant glukonolakton, benzoesan sodu.
Ma gęściejszą konsystencję przypominającą żel.
Producent informuje o częstotliwości stosowania  produktu codziennie lub według potrzeb. Przyznam, że sama stosowałam się ku pierwszej możliwości i nakładałam go codziennie wieczorem pod krem.
Jakie zauważyłam efekty?
Nie mogę nie zacząć od tego, że kosmetyk błyskawicznie się wchłania. Pozostawia całkowicie matowe wykończenie. Zaskoczyło mnie, że cera jest napięta i utrzymana w ryzach, ale jednak na pograniczach uczucia ściągnięcia. Niech to jednak nikogo nie zwiedzie. Wprawdzie pod palcami nie czuć nawilżenia, ale wygląd skóry sugeruje, że coś dzieje się głębiej. Przy regularnym stosowaniu buzia zyskuje na miękkości i elastyczności. Miałam przez kilka dni katar przez co przy nosie pojawiły się drobne skórki. Kwas hialuronowy błyskawicznie sobie z nimi poradził. Muszę też wspomnieć o odczuwalnych właściwościach łagodzących i kojących. 
Cena wynosi ok. 20 zł za pojemność 30 ml.

Myślę, że kwas migdałowy będzie świetną opcją dla osób chcących poprawić ogólny wygląd skóry, nadać jej blasku oraz zdrowego i promiennego wyglądu. Chociaż nie jest fotouczulający to, dla własnego bezpieczeństwa, warto jednak wprowadzić kremy z filtrami. Nie musi to być od razu SPF 50.
Jak wspomniałam na początku, wszystkie produkty znajdziecie w sklepie TRINY, który oferuje znacznie szerszą ofertę kwasów. Ze swojej perspektywy mogę zagwarantować sprawne zakupy oraz szybką wysyłkę. Miłośników słodkości na pewno ucieszy bonusik w postaci krówki :)

Przeczytałaś/eś wpis? Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków - i tak je usunę!

Iwona

95 komentarzy:

  1. ja jestem na etapie, że kwasów się obwiam więc uciekam od nich :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto najpierw udać się do kosmetyczki, która dobierze odpowiedni wariant :)

      Usuń
  2. Nie znam, ale chętnie taki zestaw bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja chyba jeszcze nie " dorosłam" do kwasów bo nadal się boję ich używać ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ale migdał jest akurat dość bezpieczny :)

      Usuń
  4. Kwasów jeszcze nie próbowałam, ale wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przy tak problematycznej cerze, jak moja, bałabym się stosować kwasy. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co w niej tak problematycznego? Na wszystko można znaleźć jakieś rozwiązanie :)

      Usuń
  6. Jeszcze takiego zabiegu nie robiłam. Może spróbuję choć obawiam się, że jednak będzie mi się łuszczyć ta skóra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zacząć od mniejszej ilości i krótszego czasu. No i przyda się kwas hialuronowy :)

      Usuń
  7. o tego zestawu jeszcze nie znam ;) Kwasy na mnie dobrze działają

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham kwasy, genialnie mi się sprawdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Warto z nich korzystać, świetnie działają :)

      Usuń
  10. Miałam właśnie ten kwas hialuronowy, ale w "słabszej" wersji i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Very interesting products! i would like to try:)

    OdpowiedzUsuń
  12. wonderful review dear, thanks for sharing, xo

    OdpowiedzUsuń
  13. Robiłam sobie ostatnio zabieg kwasem hialuronowym w gabinecie. Piękny efekt!

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedyś używałam kwasu migdałowego, ale obecnie mam przesuszoną cerę, i nie dla mnie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tutaj kwas hialuronowy byłby dobrą opcją :)

      Usuń
  15. Kwas hialuronowy właśnie mi się kończy :). Choć ja zawsze na niego coś nakładam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja jedynie co to kwas hialuronowy używam. Innych nie znaju:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat to inna kategoria niż kwasy AHA czy BHA, ale działanie bardzo dobre :)

      Usuń
    2. ok zapamiętam na przyszłość jak coś

      Usuń
  17. Boje się słowa kwas:D wiem że potrafią zdziałać dużo dobrego ale ja boję się ich stosować :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też miałam obawy, ale w kwestiach kosmetycznych jestem dość odważna i szybko się do nich przekonałam :)

      Usuń
  18. It looks a really great seletion

    OdpowiedzUsuń
  19. Każdy chce wyglądać świeżo,i pięknie☺ Ale czy takie kuracje z kwasem maja swoją metrykę?czyli ...od jakiego wieku kobieta powinna robić sobie takie zabiegi z twarzą.Jeżeli jest młoda,skóra jędrna,to po co to wszystko?...Czy to się nie zemści w późniejszym wieku?..a rak skóry...Ja jestem bojaźliwa,trudno ☺☺Serdeczności::)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rak skóry? Nie powiedziałabym :) Kwasy dobieramy indywidualnie do potrzeb i problemów skóry. Zawsze zważając na przeciwwskazania. Jeśli nie potrzeba to nic na siłę. Ale nawet nastolatki borykające się z trądzikiem mogą sięgać po kwasy. Na początek najlepiej pod okiem doświadczonej kosmetyczki :)

      Usuń
  20. Uwielbiam kwasy, a migdylowy fajnie dziala na moja skore :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie próbowałam jeszcze, ale muszę przyznać, że bradzo podobają mi się opakowania produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kusząca sprawa. Uczyłam się o nich niedawno, ale na sobie bałabym się wykonać tego zabiegu, że niechcący trafię sobie do oka :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Brzmi całkiem nieźle ☺
    Ja lubię takie eksperymenty ,nie raz nie dwa testując jakiś kosmetyk widziałam jak moja cera reaguje na dany specyfik ☺
    Myśle że się pokusze,bo ten kwas z Biocosmetics napewno kupie ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwacja skóry zawsze jest najważniejszym punktem :)

      Usuń
  24. Ja się trochę boję kwasów ale co raz częściej się nad nimi zastanawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać :) W razie czego zawsze można udać się do kosmetyczki :)

      Usuń
  25. Chyba się skuszę na zakup peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie polubiłam się z kwasem migdałowym. Póki co kwasy omijam, ale może kiedyś się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może był źle dobrany, nigdy nie wiadomo :)

      Usuń
  27. Nie miałam jeszcze kosmetyków z kwasem hialuronowym. Muszę kupić i wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. To coś dla mnie. Muszę koniecznie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  29. kuracja wygląda super, powiem Ci,że dawno nie miałam u siebie żadnych kwasowych kosmetyków, zwłaszcza peelingu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwasy stosujemy zamiast peelingów, ale ciężko wrzucać to do jednego wora :)

      Usuń
  30. Wow, I don't know what I like most, your photos or these drops, fabulous!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawa kuracja, w tej chwili używam The Ordinary, ale z chęcią wypróbuję te produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kwasów nigdy nie próbowałam, ale może kiedyś, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajny zestaw :) Kuracja kwasami u nas też przynosi dobre efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kwasy coraz bardziej mnie kuszą ☺

    OdpowiedzUsuń
  35. Zabawy z kwasami zostawiam profesjonalistom. Tak jak piszesz, kosmetologia to wiedza z różnych dziedzin których sama nie ogarnę...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fachowiec na pewno dobierze odpowiedni rodzaj i stężenie do potrzeb skóry :)

      Usuń
  36. Lubię raz na czas zrobić sobie kuracje z kwasami. Migdałowego chyba jeszcze nie miałam. Całkowicie się z tobą zgadzam, ze trzeba obserwować swoja skórę- jednym coś zaszkodzi a nam nie koniecznie i odwrotnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Czasami powtarzam to aż przesadnie często, ale obserwacja i bezpieczeństwo są najważniejsze :)

      Usuń
  37. Nigdy nie próbowałam choć w pewien sposób jestem ciekawa efektów na swojej skórze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można wypróbować, o ile nie ma przeciwwskazań :)

      Usuń
  38. Bardzo lubię kwasy - migdałowy i mlekowy to moje ulubione chociaż fitowy i szikimowy też lubiłam. Od lat jesienią i zimą przeprowadzałam sobie kwasowe zabiegi jednak ostatnio ze względu na chorobę moja cera jest arcy wrażliwa i niestety kwasy nawet te słabiutkie sa dla mojej cery zabójcze ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojć, to kiepsko. Trzymam kciuki, aby udało Ci się doprowadzić cerę do odpowiedniego stanu :)

      Usuń
  39. Jestem ciekawa tego zabiegu, ale jednak wolałabym żeby profesjonalista mi go zrobił. Sama nie będę się w to bawiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Gdybym nie była po szkole też pewnie miałabym obawy :)

      Usuń
  40. Lubię szybko wchłaniające się formuły, fajna cena jak na taki zestawik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwas hialuronowy wchłania się bardzo szybko. Przy migdale akurat nie jest to istotny czynnik :)

      Usuń
  41. Chętnie bym czegoś takiego spróbowała Ale przyznam szczerze że bałabym się że zrobię sobie krzywdę za pomocą kwasu albo żebym się strasznie łuszczyła Także może kiedyś pod okiem specjalisty spróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zacząć od wizyty u kosmetyczki, aby dobrać odpowiedni kwas :)

      Usuń
  42. Boję się używać kwasów, wiec na razie trzymam się od nich z daleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto skorzystać z pomocy fachowca, o ile skóra tego potrzebuje :)

      Usuń
  43. Sama nie robię takich zabiegów, korzystam z zabiegów u kosmetyczki...serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  44. Miałam ten kwas hialuronowy i w ogole sobie nie poradzil z moją skórą. Tylko ja potrzebuję bardzo mocnego nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to szkoda :( Ja akurat nie mam aż tak dużych potrzeb, poza tym regularnie nawilżam skórę dodatkowymi produktami, więc może dlatego widzę efekty :)

      Usuń
  45. Sama chyba nie zaryzykowałabym pielegnacji kwasami - chyba wolałabym oddać się w ręce specjalistki ( tak jak to robiłam do tej pory ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Akurat pod tym względem nie mam problemów, bo jestem po szkole :)

      Usuń
  46. O proszę, bardzo fajna kuracja! Z chęcią wypróbowałabym taki zestaw :)

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków! Komentarze to nie miejsce na reklamę! Znajdę Cię i bez tego.
Na blogu obowiązuje Polityka Prywatności. Zapoznasz się z nią w zakładce po prawej stronie.