sobota, 14 grudnia 2019

Innisfree - olejowa woda micelarna, krem pod oczy z orchideą oraz oczyszczająca maska wulkaniczna

Cześć :)

Nie da się nie zauważyć, że rynek kosmetyczny obfituje w ogromną ilość marek. A my, jako ciekawi odbiorcy, staramy się poznać jak najwięcej z nich. Ciągle mając przy tym nadzieję, że odnajdziemy godne uwagi perełki. Zdarzają się także takie firmy, które po pierwszym poznaniu pozostawiają po sobie pozytywny niedosyt. U mnie miało to miejsce po styczności z kosmetykami Innisfree. Dlatego też, przeglądając ofertę sklepu Jolse, zdecydowałam się sięgnąć po kolejne. Wybór padł na olejową wodę micelarną, krem pod oczy z orchideą oraz oczyszczającą maskę wulkaniczną.

micellar oil water | olejowa woda micelarna

demakijaż za pomocą olejków

Kosmetyk zamknięty jest w butelce z twardego plastiku. Ma klasyczny dozownik w formie niewielkiej dziurki.
Ponieważ na opakowaniue nie znalazłam składu w jakimś bardziej zrozumiałym języku niż koreańskie 'znaczki' to pozwoliłam sobie zaczerpnąć go z oficjalnej strony marki. Przedstawia się następująco: 
WATER / AQUA / EAU, C18-21 ALKANE, GLYCERIN, HEXYLENE GLYCOL, SODIUM CHLORIDE, CAPRYLYL/CAPRYL GLUCOSIDE, 1,2-HEXANEDIOL, LAURYL METHYL GLUCETH-10 HYDROXYPROPYLDIMONIUM CHLORIDE, DIPOTASSIUM PHOSPHATE, FRAGRANCE / PARFUM, DISODIUM EDTA, ETHYLHEXYLGLYCERIN, POTASSIUM PHOSPHATE, BUTYLENE GLYCOL, PROPANEDIOL, ACORUS CALAMUS ROOT EXTRACT, TOCOPHEROL, PHENOXYETHANOL, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT, CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT, CITRUS AURANTIUM DULCIS (ORANGE) FRUIT EXTRACT, CITRUS PARADISI (GRAPEFRUIT) FRUIT EXTRACT, CITRUS AURANTIUM BERGAMIA (BERGAMOT) FRUIT EXTRACT, CITRUS TANGERINA (TANGERINE) EXTRACT, LACTIC ACID, ASCORBIC ACID, CITRIC ACID.
Kosmetyk na dwufazową formę. Jakieś 3/4 zawartości stanowi typowo płynna konsystencja, zaś na gorze mamy olej.
Przed użyciem zawartość należy wstrząsnąć do uzyskania jednolitej cieczy.
Pora na działanie.
Preparat świetnie radzi sobie z usunięciem makijażu oczu. Błyskawicznie rozpuszcza nie tylko klasyczny tusz, ale również warianty wodoodporne. Podobnie eyelinery. Podoba mi się, że kolorówka niemalże idealnie odbija się na wacik, przez co nie musimy przejmować się efektem pandy.
Jeśli chodzi o całą twarz to tutaj sprawa ma się dla mnie dwojako. Sam demakijaż przebiega sprawnie i skutecznie. To co mi się nie podoba to fakt, że na buzi pozostaje tłusta, lepka warstwa. Oczywiście przemywam jeszcze twarz wodą, ale mimo to coś tam jeszcze wyczuwam. Co zaskakujące, tego wrażenie nie mam na oczach. Tam lepkość zatraca się po przemyciu wodą. Nie ma żadnej mgły. Przez to też płyn wolę stosować jedynie do demakijażu oczu. Co zresztą i tak jest dobrą sprawą, bo dzięki temu jest wydajniejszy. A przy jego skuteczności to bardzo miła wiadomość. 
Chociaż na twarzy stosowałam go krótko to nie zauważyłam żadnego uczulenia czy zapchania. 
Termin przydatności wynosi 12 miesięcy od otwarcia.
Koszt to ok. 15 dolarów, czyli jakieś 55 zł za pojemność 200 ml.


najlepsze kremy pod oczy

Krem otrzymujemy w zgrabnym, fioletowym słoiczku z czarną nakrętką.
W składzie znajdziemy m.in. skwalan, olej z nasion łąkowej piany, witaminę B3, masło shea, wyciąg z nasion owsa, kofeinę, witaminę E. Niestety główny składnik - ekstrakt z orchidei - jest na samym końcu listy.
Krem ma treściwą, a przy tym aksamitną konsystencję. Przyjemnie rozprowadza się na skórze i dość szybko wchłania. Pozostawia przyjemny, delikatnie wyczuwalny film. Powłoczka nie jest jednak tłusta czy lepka. 
Początkowo kosmetyk zdarzało mi się aplikować dwa razy dziennie, ale później najczęściej tylko wieczorem.

najlepsze kremy pod oczy

Jakie zauważyłam efekty?
Krem pod oczy z orchideą solidnie nawilża okolice pod oczami. Wspomniany film ochronny daje nam uczucie wygładzenia i miękkości. Po przebudzeniu nie mam już wielkich worów pod oczami Nie zauważyłam natomiast, aby cienie pod oczami były zredukowane.
Muszę odnieść się jeszcze do stosowania go rano. Jeśli nałożymy dużą ilość a na to korektor to możemy zauważyć rolowanie się kosmetyku. Dlatego tutaj byłabym rozsądna z ilością. 
Termin przydatności wynosi 12 miesięcy od otwarcia.
Jego cena wynosi ok. 25 dolarów (100 zł) za pojemność 30 ml.


maski dla cery trądzikowej

Maska znajduje się z ciemnym słoiczku. Po odkręceniu wieczka mamy dodatkową, plastikową zatyczkę.
W składzie dostrzeżemy m.in. popiół wulkaniczny, glinkę, puder z łupiny orzecha włoskiego, witaminę E.

maski dla cery trądzikowej

Maska ma treścią, kremową konsystencję. Przyjemnie rozprowadza się po twarzy.
Kosmetyk nakładamy na oczyszczoną twarz (u mnie zawsze po peelingu), pozostawiamy 15-20 minut po czym zmywamy wodą. Do tego celu polecam używać gąbek cellulozowych.

maski dla cery trądzikowej

Jak działa?
Zacznę od tego, że maska wulkaniczna różni się od moich ukochanych glinek tym, że tylko delikatnie zastyga nie tworząc tej charakterystycznej skorupy i pękania. Zabieg jest przyjemniejszy, gdyż nie musimy siedzieć z hydrolatem czy inną mgiełką, aby nie dopuszczać do jej wysuszenia.
Po zmyciu buzia jest dobrze oczyszczona i odświeżona. Wygląda na lekko rozjaśnioną. Przy tym nie mamy uczucia ściągnięcia skóry, które często towarzyszy nam po glinkach. Jeśli chodzi o pory to tutaj nie zauważyłam żadnej różnicy w ich wyglądzie. 
Termin przydatności wynosi 9 miesięcy od otwarcia.
Jej koszt to ok. 17 dolarów, czyli 60 zł za pojemność 100 ml.

Jak można zauważyć, każdy z tych produktów ma swoje wady i zalety. Najbardziej polubiłam się z płynem micelarnym. Krem pod oczy powinien być dobry dla osób niemających zbyt wielkich wymagań. Natomiast maska spisze się u osób, które lubią działanie glinek, ale nie przepadają za ich mieszaniem i często nieprzyjemnym uczuciem towarzyszącemu aplikacji i zmywaniu. Wybór jak zawsze należy do Was.
Znacie kosmetyki Innisfree? Może macie perełki godne polecenia? :)

Przeczytałaś/eś wpis? Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków - i tak je usunę!

Iwona

95 komentarzy:

  1. Good review and I am sure these are good.

    OdpowiedzUsuń
  2. I like micelar water, but this mask is not for me. Thanks for sharing dear

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej marki. Zaciekawił mnie płyn micelarny, myślę że sprawdziłby się u mnie do demakijażu oczu. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Maska wulkaniczna zainteresowała mnie najbardziej. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Krem pod oczy z orchideą bardzo mocno mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupełnie nie znane mi specyfiki. Fajnie, że mogę poczytać o nich u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam je nieco przybliżyć :)

      Usuń
  7. krem z orchideą brzmi interesująco:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po przeczytaniu Twoich recenzji na temat tych trzech produktów myślę, że raczej też najbardziej bym się polubiła z olejową wodą micelarną :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesting cosmetics. Thanks for the post and swatch.

    OdpowiedzUsuń
  10. I would love to try that mask with those amazing ingredients!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten plyn micelarny wyglada zachecajaco, moglby sie sprawdzic w moim demakijazu :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Na maskę oczyszczającą pory bym się skusiła, chociaż szkoda, że nie jest widoczny efekt oczyszczonych porów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety u siebie tego nie widzę, ale nie daję gwarancji jak byłoby u innych :)

      Usuń
  13. Zainteresowałaśmnie maseczką, nie miałam jeszcze nic z tej marki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oferta jest ogromna, więc pewnie znalazłabyś coś do swoich potrzeb :)

      Usuń
  14. Chyba płyn micelarny byłby dla mnie najlepszym wyborem. Marka kusi mnie od dawna!

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię dwufazowe kosmetyki do demakijażu, więc myślę, że i mnie ta olejowa woda micelarna, przypadłaby do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe kosmetyki, nie spotkałam się jeszcze z nimi. Ja też Nie lubię takiej tlustości na twarzy wiec ta woda olejowa zupelnie by się u mnie nie sprawdziła. Zainteresował mnie jednak krem pod oczy. Fajne działanie tylko szkoda, że nie redukuje cieni pod oczami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z moimi sobie niestety nie radzi. Ale od kremów pod oczy mam ogromne wymagania i ciężko im sprostać.

      Usuń
  17. Widzę, że te kosmetyki mają zupełnie inne właściwości niż to co jest u nas znane i popularne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem. Dla mnie są dość standardowe, ale nie wiem co dokładnie masz na myśli.

      Usuń
  18. Nie znam tych kosmetyków wcale. Fajnie że prezentujesz takie ciekawe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogę pokazać coś nowego :)

      Usuń
  19. Nie miałam wcześniej takiego kosmetyku, ze dwie warstwy sa jakby oddzielone i musimy je zamieszać :D chętnie przetestowalabym ten krem pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyny dwufazowe są znane i u nas. Chociażby poczciwa Ziajka ma taki płyn :)

      Usuń
  20. I satisfy using micellar water. For mask, I like the thick one, so it looks good for me :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Innisfree uwielbiam i przetestowałam już parę kosmetyków od nich. Bardzo lubię serię Apple Seed - olejek do mycia twarzy i płyn do demakijażu. Fajnie się sprawdza peeling gommage z serii Green Barley. Serum i olejek z serii Green Tea to już klasyki. Uwielbiam serię Tangerine vita C zwłaszcza wiosną (obłędny zapach mandarynek). Z Twoich wymienionych tutaj miałam krem pod oczy. Niestety ma paskudną właściwość gęstnienia po mniej więcej połowie zużycia - na dzień, pod makijaż się wtedy kompletnie nie nadaje. Z tego, co pamiętam to głównie nawilżał, nic więcej raczej nie zauważyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że rzeczywiście jesteś obeznana w tej marce. Dzięki za 'polecajki', na pewno skorzystam :)

      Usuń
  22. Krem pod oczy mógłby sprostać moim wymaganiom. Marki nie znam i dziękuję za jej przedstawienie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie oczekujesz wielkich rezultatów to warto wypróbować :)

      Usuń
  23. Nie słyszałam wcześniej o tej marce 😀
    Jeśli chodzi o dwufazowe płyny, stosuje je tylko w demakijażu oczu ,na twarzy zazwyczaj zostaje tłusta warstwa i mnie zapychaja
    Na maskę też się skuszę 😀
    Fajnie że ceny idą w parze z jakością i wydajnością 😀
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego napisałam, że u mnie też płyn służy tylko do oczu :)

      Usuń
  24. Przeczytałam z zainteresowaniem , lubię do Ciebie zagladac:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja do demakijażu używam podobnego kosmetyku z Garniera, też z tym olejkiem (akurat u mnie arganowym) i do wstrząśnięcia - także bardzo dobrze sobie radzi z usuwaniem tuszu i eyelinera, korzystam już kilka lat ^^ I mam potem wrażenie tłustej buzi, ale to się wchłania jak krem i po przemyciu buzi już w ogóle go nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oleje z reguły dobrze sobie radzą z cięższym makijażem, więc warto mieć takie pod ręką :)

      Usuń
  26. Krem pod oczy mi się spodobał ☺

    OdpowiedzUsuń
  27. Krem pod oczy i maskę chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. maska bardzo chetnie, olejowa woda micelarana słyszłam niestety kiepskie opinie o skladzie i dzialaniu

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam płyn do demakijażu z podobnym działaniem. Fajnie zmywa, ale pozostaje nieprzyjemna lepka warstwa po jego użyciu. Na pewno więc nie kupię już czegoś podobnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, płyny dwufazowe dość często powodują taki efekt.

      Usuń
  30. Nie miałam styczności z tymi kosmetykami, ale wyglądają zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. The products look very interesting and well done but a little bit pricey...

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam kosmetyków tej firmy, dziękuję za tak obiektywne opinie :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Great post, Thanks for sharing, x
    I'm following you! X.

    OdpowiedzUsuń
  34. Zachwycił mnie ten krem pod oczy ;) może się na niego skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie aż tak nie zachwycił, ale zły nie jest :)

      Usuń
  35. o olejowym płynie jeszcze nie słyszałam! ale bardzo mi się to widzi nawet, bo lubię olejkowe produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. çok merak ettim. Bu markayı hiç denemedim

    OdpowiedzUsuń
  37. Maska wulkanuczna brzmi demonicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Maskę i krem pod oczy widziałbym w swojej łazience;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo dużo dobrego słyszałam do tej pory o tej marce, ale sama jeszcze nie miałam okazji nic wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Widzę że ta maska skoro nei tworzy skorupy mogła by być dla mnie odskocznią od glinek.

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków! Komentarze to nie miejsce na reklamę! Znajdę Cię i bez tego.
Na blogu obowiązuje Polityka Prywatności. Zapoznasz się z nią w zakładce po prawej stronie.