piątek, 4 maja 2018

Surowce kosmetyczne marki Esent - kolagen z elastyną oraz olej z ogórecznika

Cześć :)

Sięgając po kosmetyki wielu z nas wyrobiło już sobie nawyk sprawdzania składów. Jedni zważają na to, aby nie było w nich pabarebów. Inni obawiają się oleju mineralnego czy silikonów. Z kolei kolejni unikają substancji, które działają na nich alergizująco. Jeszcze inni bazują jedynie na produktach pochodzenia naturalnego. Rozbijamy składy na czynniki pierwsze, a przecież wiele z tych surowców możemy stosować samodzielnie, chociażby w postaci półproduktów. Jedną z marek specjalizujących się w takiej formie jest Esent. Dzisiaj weźmiemy na tapet olej z czarnuszki oraz kolagen z elastyną.

kolagen z elastyną


Produkt zamknięty jest w białej, plastikowej tubce. Ma aplikator w formie dzióbka z maleńkim otworem.
W składzie znajdziemy jedynie aktywny kolagen pochodzenia zwierzęcego oraz hydrolizowaną elastynę. Jak zapewne wiecie, są to dwa najważniejsze białka nadające strukturę naszej skórze.
Preparat ma charakterystyczny, ale niedrażniący zapach.
W zależności od temperatury może przybierać nieco odmienną konsystencję. Pierwotnie jest to przejrzysta ciecz, jednak przy działaniu niskiej temperatury może zamieniać się w delikatny żel. W obu przypadkach łatwo rozprowadza się po skórze i błyskawicznie wchłania nie pozostawiając żadnej warstwy.
Producent zaleca przechowywać preparat w lodówce, zaś przed użyciem doprowadzić do temperatury pokojowej.
Specyfik ma wszechstronne zastosowanie. Po rozcieńczeniu z wodą można aplikować go bezpośrednio na twarz i tak też zawsze czynię. Nadaje się jednak także jako dodatek wzbogacający inne kosmetyki, n.p. balsamy, kremy czy oleje.


Jakie zauważyłam efekty przy regularnym stosowaniu?
Zacznę od tego, że kolagen uwielbia wodę, dlatego pamiętajcie o rozcieńczaniu substancji. W przeciwnym razie możecie mieć odczucie silnego ściągnięcia skóry.
Połączenie kolagenu z elastyną przeze wszystkim świetnie nawilża buzię. Sprawia, że staje się wygładzona i miękka w dotyku. odżywia ją i koi podrażnienia.
Specyfik aplikuję także na okolice oczu i mam wrażenie, że moje worki pod oczami nie tyle zmalały co zrobiły się znacznie jaśniejsze.
Będąc niedawno na szkoleniu z kolagenu widziałam efekty, jakie daje ta substancja w walce ze zmarszczkami, bliznami czy oparzeniami. Wprawdzie sama go tak nie stosuję, ale warto mieć to na uwadze.
Pamiętajmy przy tym o bardzo istotnej kwestii, czyli przeciwwskazaniach. Po produkt nie powinny sięgać osoby z chorobami nerek, uczuleniem na białko rybie a także z chorobami z grupy kalogenoz.
Cena wynosi ok. 9 zł za pojemność 30 ml.

olej z ogórecznika


Specyfik znajduje się w butelce z ciemnego szkła. Ma wygodny i higieniczny aplikator w formie pipetki.
W składzie znajdziemy 100% olej.
Kosmetyk ma wyczuwalny, ale nienachalny zapach. Dodatkowo szybko ulatnia się ze skóry.
Konsystencja jest wodnista, jednak przy tym tłusta. Pozostawia na skórze lepką, delikatnie świecąca się powłokę. Stosuję go na noc, więc mi to nie przeszkadza.


Podobnie jak w przypadku wyżej opisanego produktu tak i tutaj mamy możliwość wielorakiego zastosowania. Olej można nakładać bezpośrednio na skórę, mieszać z innymi olejami bądź dodawać go kosmetyków.
Zdaniem producenta preparat ma przede wszystkim działanie odmładzające. Pomaga także w walce z trądzikiem. Czy rzeczywiście?
W swoim przypadku zdecydowanie mogę zgodzić się z drugim działaniem. Olej, pomimo tłustej konsystencji, nie zapycha mojej cery. Sprawia, że pojedyncze niedoskonałości zostają ukojone i wyciszone, a później szybciej się goją.


Cera jest dobrze nawilżona i miękka w dotyku. Wygląda na odżywioną.
Olej stosuję także do masażu twarzy mojej mamy. Wyczuwam, że jej cera stała się bardziej uelastyczniona. Oczywiście zmarszczki nie zniknęły, ale buzia wydaje się zdrowsza i bardziej promienna.
Koszt oleju to 14 zł za pojemność 30 ml.

Oba produkty zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. Nie będę ukrywać, że coraz chętniej sięgam po naturalną pielęgnację. W przypadku surowców marki Esent dochodzi nie tylko działanie, ale i przystępna cena.
Lubicie korzystać z tego typu produktów?

Przeczytałaś/eś wpis? Pozostaw po sobie ślad bez dodatku linku!

Iwona

78 komentarzy:

  1. Fantastic post!
    Kisses .
    Dilek ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie kupowałam półproduktów,chyba czas by to zmienić. Ale pierw muszę jeszcze o tym poczytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dobierzesz coś do swoich potrzeb :)

      Usuń
  3. Ja od jakiegoś czasu coraz więcej czytam o kosmetykach i to co wchodzi w ich skład i powoli robię małą rewolucję w swojej kosmetyczce, bo to czego się dowiaduje często przyprawia mnie o gęsią skórkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się do wszystkiego podchodzić z rozsądkiem. I bardziej bazować na wiedzy z książek niż typowych recenzji :)

      Usuń
  4. Uwielbiam Esent! Nie drogie i świetne produkty:) Cieszę się że poznałam tą markę dzięki blogowaniu, robie zakupy i napewno jeszcze kiedyś tam zawitam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ofertę mają świetną, a ceny rzeczywiście niskie jak na naturalne produkty :)

      Usuń
    2. Za to ich uwielbiam, i chętnie zrobię jeszcze zakupy tam na pewno:) szybka wysyłka, dobry wybór...

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Coraz chętniej z nich korzystam :)

      Usuń
  6. Nigdy nie stosowałam ani oleju z ogórecznika ani kolagenu z elastyną. Jestem zaskoczona cenami tych produktów! :) O ile kolagen bardzo mnie zainteresował i mam ochotę po niego sięgnąć, to olej z ogórecznika niestety już odpycha mnie faktem, że pozostawia lepką warstwę... Mam jakieś zboczenie na tym punkcie :D Nie znoszę gdy coś mi się klei ;)
    Zostaję tu na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, każdy ma jakieś swoje preferencje :)
      Dziękuję za obserwację :)

      Usuń
  7. Nie słyszałam o tych kosmetykach wcześniej. Osobiście półproduktów nie używam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogę je nieco przybliżyć :)

      Usuń
  8. Nigdy nie bawilam sie prywatnie z polproduktami, ale maly chemik we mnie podpowiada ze by mi sie to bardzo spodobalo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami nie trzeba wiele sztuczek, aby zrobić coś fajnego :)

      Usuń
  9. Nie wiedziałam o tych właściwościach kolagenu i oleju z ogórecznika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiednia forma kolagenu może dać spektakularne efekty :)

      Usuń
  10. Nie używałam jeszcze półproduktów, ale cena bardzo zachęca,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest zaskakująco niska. Do tego zawsze można wziąć na wypróbowanie mniejszą pojemność :)

      Usuń
  11. Miło dowiedzieć się, że jest coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnie też korzysta się z ich działania :)

      Usuń
  12. Czyli obydwu gagatków powinnam spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Natura gorą :) Marki nie znam osobiście, jedynie internetowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przejrzeć ofertę, bo jest naprawdę bogata :)

      Usuń
  14. Kolagen na mnie świetnie działa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Taki aplikator znakomicie naje się do olejowych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam jeszcze do czynienia z tymi surowcami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej skórze dają fajne efekty :)

      Usuń
  17. Ciekawe produkty. Myślę, że ten kolagen mógłby mi się przydać, szczególnie jeśli faktycznie rozjaśnia worki pod oczami. Dla mnie od zawsze jest to duży problem, a wyspanie nie ma tu nic do rzeczy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie daje taki efekt, ale oczywiście wszystko jest kwestią indywidualną. Niemniej jednak warto wypróbować, zwłaszcza że produkt jest tani :)

      Usuń
  18. Lubię takie wszechstronne produkty, a olej chciałabym poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie stoi na przeszkodzie :)

      Usuń
  19. Ciekawe, nigdy nie kombinowałam sama ze składami - czytaj - nigdy sama niczego nie mieszałam. Słabo się na tym znam i obawiam się, że mogłabym sobie raczej zaszkodzić niż pomóc;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku tych produktów nie ma dużej filozofii. Zresztą wszystko jest opisane :)

      Usuń
  20. Tak cena faktycznie bardzo przystępna 😉 będę musiała się im dokładnie przyjrzeć 😃

    OdpowiedzUsuń
  21. W sumie to po oba bym chętnie sięgnęła, choć kolagen bardziej kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto dać szansę tym produktom :)

      Usuń
  22. Kiedyś często sięgałam po półprodukty (zamawiałam na mazidłach i innych stronach - np. potrójny kwas hialuronowy, wit. C, spirulinę, olejki...), ale jakoś potem zaprzestałam. Chętnie wypróbowałabym tego kolagenu z elastyną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Półprodukty są świetną opcją, ale z wieloma trzeba uważać. Na niektórych nawet jest napisane, że są do użytku profesjonalnego :)

      Usuń
  23. Ja sama coraz częściej sięgam po naturalne produkty, kupuję też półprodukty i kombinuje właśnie z własnymi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie można je komponować w zależności od potrzeb :)

      Usuń
  24. Ciekawe produkty. :)
    Obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie znam ale mysle ze niedlugo sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja nie zwracam uwagi na skład.
    Praktycznie rzadko który kosmetyk mnie uczula ale po ten raczej nie siegne -za dużo przeciwskazan☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem czy ich dużo. Wiele produktów ma przeciwwskazania, ale mało kto o nich pisze. Poza tym przedstawiłam dwa różne produkty ;)

      Usuń
  27. Ja bardzo lubię takie półprodukty :) Tej marki nie znam, z chęcią zapoznam się z ich asortymentem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno coś wpadnie Ci w oko :)

      Usuń
  28. Świetne produkty! Muszę koniecznie wypróbować. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ciekawy post przyjemnie się czytało 😊👍Nigdy tego nie używałam ale na 100% spróbuję zwłaszcza że można dodawać go do innych kosmetyków 👌🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który produkt masz na myśli? :)

      Usuń
  30. Oj ten kolagen to chyba coś dla mnie. Mam paskudne cienie pod oczami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować. Może akurat da radę :)

      Usuń
  31. ogórecznik bym wypróbowała hi a kolagen dla mamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że obie będziecie zadowolone :)

      Usuń
  32. nie sięgam po półprodukty, ale pewnie osobom, które używają Twój wpis się przyda:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja najczęściej sięgam po hydrolaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Odpowiedzi
    1. Który produkt Cię zaciekawił? ;)

      Usuń
  35. Nie słyszałam wcześniej o tych produktach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będą częściej pojawiać się na blogach :)

      Usuń
  36. Fajne produkty za małe pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja przerzuciłam się na naturalne surowce z jak najmniejszą ilością kombinacji i jest pięknie :) Olej z ogórecznika mam zamiar wypróbować w przyszłości - obecnie naprzemiennie używam tamanu i nasion dzikiej róży :)

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków! Komentarze to nie miejsce na reklamę! Znajdę Cię i bez tego.
Na blogu obowiązuje Polityka Prywatności. Zapoznasz się z nią w zakładce po prawej stronie.