poniedziałek, 16 maja 2016

Porcja Zdrowia: Miód - złoto z pasieki.

Witajcie :)

Miód...  nie trzeba być Kubusiem Puchatkiem, aby wiedzieć, że ten produkt będący owocem ciężkiej pracy niepozornych pszczółek jest niezwykle słodki i z powodzeniem może zastąpić cukier. Nawet nie tyle może co wręcz powinien. Jego dobroczynne właściwości odkryli już starożytni Egipcjanie, a nasze babcie często dodawały go do herbaty podczas przeziębienia czy grypy. Czy jednak na pewno wiemy po który rodzaj sięgać dostosowując do naszych potrzeb i jak obchodzić się z tym płynnym bogactwem, aby w pełni wykorzystać jego dobroczynne wartości? W dzisiejszym wpisie postaram się zawrzeć wszelkie potrzebne informacje w jedną małą pigułkę :)

Miody dzielimy na nektarowe i spadziowe. Wśród nich wyróżnić możemy m.in.:

  • miód wielokwiatowy - przybiera kolor od jasnokremowej do żółtobrązowej. Zalecany jest w leczeniu grypy oraz przeziębienia. Pomaga w chorobach dolnych dróg oddechowych, w stanach wyczerpania fizycznego i psychicznego oraz w kłopotach z sercem;
  • miód gryczany - posiada brązową barwę oraz ostry smak i bardzo silny aromat. Dzięki zawartości żelaza polecany jest anemikom oraz rekonwalescentom. Przyśpiesza procesy zrastania się kości, a obecność rutyny wspomaga pracę układu krążenia. Ponadto działa odtruwająco i wspomagająco wątrobę;
  • miód lipowy - jego barwa przedstawia się od żółtozielonej do jasnobursztynowej. Ma bardzo charakterystyczny smak - lekko szczypiący w język. Uważany jest za najlepszy przy przeziębieniach i grypie. Obniża gorączkę oraz ma silne działanie wykrztuśne. Dodatkowo obniża ciśnienie krwi i działa uspokajająco;
  • miód spadziowy - w zależności od rodzaju drzew z których jest pozyskiwany może przybierać barwę zarówno czarną, zielonkowo złocistą jak i szarozieloną. Jego główną zaletą jest fakt, iż zawiera aż cztery razy więcej żelaza aniżeli miody nektarowe. Z tego też powodu jest świetnym wyborem w celach zwiększenia odporności organizmu. Dodatkowo działa przeciwzapalnie, antyseptycznie, wykrztuśnie;
  • miód rzepakowy - posiada barwę od biało-kremowej do jasnożółtej, ma łagodny smak. Zalecany osobom borykającym się z chorobami sercowymi oraz schorzeniami wątroby;
  • miód akacjowy - w postaci płynnej jest przezroczysty, natomiast po skrystalizowaniu przybiera barwę śnieżnobiałą. Ma działanie moczopędne, dlatego polecany jest osobom ze schorzeniami nerek oraz dróg moczowych. Oczyszcza wątrobę, pomaga w nadkwasocie żołądka oraz przy zaburzeniach przewodu pokarmowego. Ma działanie uspokajające oraz bakteriobójcze.
Warto mieć na uwadze, iż miód pod wpływem wysokiej temperatury (od 40 stopni Celsjusza) traci znaczną część swoich ogromnych wartości. Z tego też względu nie będzie wielką zbrodnią, jeśli do wypieków użyjemy dostępnych w marketach produktów będących mieszanką miodów z UE i krajów spoza. Te w 100% prawdziwe a przy tym droższe stosujmy do jedzenia na surowo, używajmy do dressingóq bądź innych potraw nie poddawanych obróbkom cieplnym, aby w pełni cieszyć się ich właściwościami zdrowotnymi :)

Ponieważ to blog o tematyce kosmetyczno-kulinarnej to na koniec jeszcze kilka propozycji wykorzystania miodu w celach urodowych :)


  • maseczka oczyszczająca - dwie łyżki miodu mieszamy z dwiema łyżkami płatków owsianych oraz kilkoma kroplami soku z cytryny. Po ok. 10 minutach zmywamy wykonując dodatkowy masaż twarzy (płatki zadziałają jak peeling);
  • maseczka nawilżająca - dwie łyżki miodu wymieszać z dwiema łyżkami gęstej śmietany;
  • maseczka rewitalizująca - w celu rozjaśnienia cery ćwiartkę umytego, obranego i startego jabłka mieszamy z dwiema łyżkami miodu oraz paroma kroplami soku z cytryny;
  • nawilżająca maseczka na włosy - do żółtka dodajemy po dwie łyżki miodu, jogurtu naturalnego oraz oliwy z oliwek. Trzymamy na włosach od 30 do 60 minut po czym dokładnie zmywamy;
  • maseczka na dłonie - łyżeczkę płynnego miodu mieszamy z łyżeczką treściwego kremu (np. Nivea), a następnie miksturą smarujemy dłonie. Po godzinie myjemy dłonie ciepłą wodą;
  • odżywcza kąpiel - do wanny z wodą dodajemy kilka łyżek miodu oraz dwie szklanki tłustego mleka. Zadziała odżywczo, wygładzająco i natłuszczająco na skórę;
Ufff, mam nadzieję że chociaż niektórym udało się przebrnąć przez treść tego wpisu i znaleźliście dla siebie jakieś ciekawe informacje :) Dajcie koniecznie znać czy miód gości w Waszym domu, po jaki rodzaj sięgacie i w jakich celach Wam towarzyszy :)

Iwona

12 komentarzy:

  1. Uwielbiam miodek zwłaszcza gryczany <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham miód, szczególnie spadkowy, wielokwiarowy, wszystkie jasne ;)

    Zapraszam na rozdanie z okazji Dnia Mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham miód, szczególnie spadkowy, wielokwiarowy, wszystkie jasne ;)

    Zapraszam na rozdanie z okazji Dnia Mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój ulubiony to akacjowy i obecnie otwarty słoik, choć skrystalizował, wcale nie jest biały...:) Najbardziej lubię go dodawać do czystka z sokiem z cytryny :) Nie pomyślałabym, żeby kąpać się w wodzie z miodem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Miodku nie lubię ale wpis ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. gryczany i spadziowy to moje ulubione miody!

    OdpowiedzUsuń
  7. Za miodem nie przepadam, ale za to mój narzeczony go uwielbia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubie miód, poza gryczanym, bo tego nie znoszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię każdy miód i o każdej porze roku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam miody, często wyjadam je prosto ze słoiczka :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Maseczka rewitalizacyjna? Brzmi ciekawie!

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Nie spamuj linkami, a będzie większa szansa, że Cię odwiedzę...