wtorek, 16 grudnia 2014

Mydłem się inspiruję... + recenzje.

Cześć :)

Kupiłam w Biedronce mydło w płynie "korzenna pomarańcza" z edycji limitowanej. Zapach tak mi się spodobał, że postanowiłam odtworzyć go w swoim śniadaniu. Kaszę ugotowałam więc z dodatkiem anyżu, goździków i cynamonu <3

Przy okazji wykorzystałam otrzymane w ramach współpracy produkty ze sklepu Eko Straganik, o których słów kilka będziecie mogli przeczytać w dalszej części notatki :)

Korzenna kasza jaglana z jogurtem naturalnym, pomarańczą,
orzechami włoskimi, tahini i gorzką czekoladą

Osoby śledzące mojego bloga nieraz mogły zauważyć moją miłość do kaszy jaglanej. Bardzo ucieszyła mnie więc jej obecność w otrzymanej paczce. Nic dziwnego, w końcu ma wiele zalet i wartości odżywczych o czym informuje nas producent:


Jedna z kasz, która ma właściwości zasadotwórcze, obfituje w witaminy z grupy B, lecytynę oraz substancje mineralne: wapń, fosfor, potas, żelazo. Polecana jest w chorobach trzustki, wątroby, jelit nerek i przy wyziębieniu organizmu. Kasza jaglana zawiera rzadko występującą w produktach spożywczych krzemionkę, która ma leczniczy wpływ na stawy. 

Otrzymana kasza jest wersją BIO firmy VITA-NATURA. Muszą jednak uważać na nią osoby z nietolerancją glutenu. Wprawdzie proso jest zbożem bezglutenowym to tutaj producent informuje nas o możliwości wystąpienia śladowych ilości glutenu oraz soi i orzechów.
Przyznam, że nie zauważyłam różnicy w smaku bądź konsystencji pomiędzy nią a każdą inną jaglanką którą dotąd jadłam. Gotuje się tak samo. Nie widzę więc sensu płacenia większej ceny za wersję ekologiczną. Niemniej jednak jeśli ktoś zwraca na to uwagę i nie ma problemów z glutenem to z czystym sercem mogę polecić produkt tej firmy :)

Kolejnym otrzymanym produktem jest tahini naturalne. Wprawdzie sezam uwielbiam, to dotąd nie miałam okazji wypróbowania go w formie masła.




Tahini te jest naturalne i odżywcze, bogate w tłuszcze wielonienasycone, w tym cenny kwas linolowy, błonnik, żelazo oraz wapń i magnez.

Produkt zaskoczył mnie już na samym początku swoją konsystencją. Po otwarciu opakowania moim oczom ukazała się płynna, tłusta masa. Natomiast po włożeniu łyżeczki natrafiłam na gęstą pastę. Po wymieszaniu utworzyła się półpłynna, kremowa całość.

Smak? Nazwałabym go dość specyficznym z lekko słoną nutą. Jeśli ktoś woli słodkie produkty to może mu nie przypaść do gustu. Jednak dla miłośników sezamu będzie idealny. Sama jestem w ich gronie i już żałuję, że mam tylko jeden słoiczek tego przysmaku.

Iwona

2 komentarze:

  1. Mmm... Jadłabym - zarówno korzenną kaszkę, jak i tahini. Moje smaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kaszy jaglanej jeszcze nie próbowałam i żałuję :)

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Nie spamuj linkami, a będzie większa szansa, że Cię odwiedzę...