sobota, 24 sierpnia 2019

Pielęgnacja z marką Cellabic - peeling enzymatyczny, serum rewitalizujące oraz krem na trądzik

Cześć :)

Większość z nas marzy o tym, aby znaleźć perełki kosmetyczne z niższej półki cenowej. Wszystko w myśl zasady 'tanie nie znaczy złe'. Nie ukrywajmy jednak, że droższe produkty też są w zasięgu naszych zainteresować. Podświadomość sugeruje nam, że są lepsze, 'jakby luksusowe'. Czy rzeczywiście dają lepsze efekty? Sprawdźmy na przykładzie marki Cellabic

keratea, peeling enzymatyczny


Kosmetyk otrzymujemy w buteleczce z ciemnego szkła. Ma wygodny i higieniczny aplikator w formie pipetki.
W jego składzie znajdziemy kwas jabłkowy i glikolowy, a także ekstrakty z owoców papai, ananasa i słodkiej pomarańczy a także.
Peeling ma wodnistą konsystencję. Jest bezzapachowy.
Przeznaczony jest do cery delikatnej, wrażliwej, naczyniowej, skłonnej do podrażnień i zaczerwienień.
Kosmetyk stosujemy poprzez aplikację na oczyszczoną i osuszoną skórę, omijając okolice oczu i ust. Pozostawiamy na 3 do 10 minut. Zmywamy wodą.


Pora na działanie.
Zacznę od tego, że po nałożeniu peelingu enzymatycznego Cellabic przez krótką chwilę odczuwam delikatne mrowienie. Jest to oczywiście spowodowane zawartością kwasów, więc zupełnie normalne. Stan ten utrzymuje się poniżej minuty. Z tym zastrzeżeniem, że jest ona przyzwyczajona do znacznie mocniejszych ingerencji, więc nie wiem jak zareagowałyby nieprzyzwyczajone, delikatne skóry. Bez problemu jestem w stanie wytrzymać te 10 minut.
Peeling nie daje mojej cerze nawilżenia, ale nie do tego jest przeznaczony. Ma złuszczać, a z tym radzi sobie całkiem nieźle. Buzia jest wygładzona, miękka w dotyku.Przy dłużej kuracji zauważyłam lekkie rozjaśnienie jej kolorytu.
Nie podrażnia mojej skóry, nie powoduje zaczerwienienia czy pieczenia.
Cena wynosi 223 zł za pojemność 30 ml.

osmena, serum rewitalizujące



Opakowanie jest identyczne jak w przypadku peelingu.
W krótkim składzie znajdziemy mocznik czy glukuronolakton.
Jego konsystencja jest rzadka, wodnista. W dotyku jakby tłusta, choć dla mnie bardziej aksamitna. Pozostawia na skórze delikatną powłoczkę.


Serum przeznaczone jest do cery przesuszonej, pozbawionej blasku, z płytkimi zmarszczkami i niedoskonałościami.
Producent zaleca aplikować go 1-2 razy dziennie. Początkowo zrobiłam sobie taką intensywniejszą kurację, aby lepiej dostrzec efekty. Teraz nakładam go 2 razy w tygodniu, na noc.


Jakie zauważam efekty?
Na pewno znaczne nawilżenie skóry. Mam wrażenie, że moja skóra niemalże wpija ten produkt. Staje się miękka i gładka w dotyku. Nawet po kilku godzinach snu rano wygląda na zdrowszą i promienną.
Na mojej mieszanej cerze nie powoduje zapychania ani niedoskonałości.
Koszt serum to 255 zł za pojemność 30 ml.

laktea, krem na trądzik z kwasem laktobionowym



Krem zamknięty jest w plastikowym opakowaniu z aplikatorem w formie pompki.
Skład zawiera olej z nasion rzepaku, kwas laktobionowy i sporo różności - w tym parabeny.
Krem ma treściwą, ale przy tym lekką konsystencję. Rozprowadza się bardzo przyjemnie, pozostawia delikatny film ochronny. Skóra przy tym nie jest lepka czy tłusta.
Jest przeznaczony do cery tłustej, zanieczyszczonej, skłonnej do trądziku.
Aplikujemy go na noc, na miejsca dotknięte trądzikiem. Można stosować nie tylko na twarz, ale także całe ciało - głównie punktowo.


Czas na przedstawienie działania.
I tutaj mam problem, gdyż - na szczęście - nie borykam się już z problemem trądziku, a już na pewno nie z zaawansowanym. Rzadko zdarza się, aby wyskoczyła mi jakaś krostka. Na pewno jednak krem sam w sobie nie spowodował żadnych niespodzianek.
Mam za to wrażenie, że zmniejszyła się ilość wydzielanego serum. Moja strefa T jakby się uspokoiła. Widzę to głównie w ciepłe dni, kiedy to jest bardziej skłonna do świecenia. Nie powiem, ten efekt bardzo mi odpowiada.
Jest też lekka poprawa w stanie porów. Nie są już tak mocno widoczne i rozszerzone. Dzięki temu i podkłady lepiej się prezentują, gdyż powierzchnia skóry stała się bardziej jednolita.
Cena kremu to 176 zł za pojemność 50 ml.

Jak widzicie, każdy z tych produktów dał jakieś widoczne i cieszące mnie efekty. Czy jednak są one warte swojej ceny? Moim zdaniem nie. Na pewno można znaleźć równie dobre kosmetyki, a może nawet i lepsze, za znacznie mniejszą kwotę. Aby te na nią zasłużyły musiałyby czynić naprawdę wielkie 'wow', a tego niestety nie odczułam.
Znacie produkty Cellabic? Jak zapatrujecie się na tę markę? :)

Przeczytałaś/eś wpis? Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków - i tak je usunę!

Iwona

68 komentarzy:

  1. Krem chętnie wypróbuję, bo niestety mam tłustą cerę ze skłonnościami do niedoskonałości. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś widziała efekty :) na trądzik polecam maść Benzacne 10% :)

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tej marce. Cena produktów rzeczywiście jest wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  3. I have to try this brand, they have amazing products!

    OdpowiedzUsuń
  4. Serum rewitalizujące biorę w każdej ilości :-) Moja cera się ucieszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. What a pity. It's true that when are expensive we want more efects

    OdpowiedzUsuń
  6. Zainteresowało mnie serum, ale niestety cena zbyt wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej ciekawi mnie serum :-) Bo trądzika na szczęście nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam produktów tej marki, w sumie to pierwszy raz je widzę. Jeżeli produkt daje widoczne rezultaty, to nie patrzę tak mocno na cenę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami jednak ciężko zaryzykować, bo nie wiadomo jak zareaguje nasza skóra :)

      Usuń
  9. dla mnie nie są potrzebne tego typu produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Peeling jest bardzo ciekawym produktem, pomimo delikatnej cery nie czułam mrowienia, o którym wspomniałaś. Myślę, że każdy reaguje inaczej, osobiste testy są najważniejsze :)
    Marka Cellabic wystosowała rewelacyjne jakościowo perełki.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda cera reaguje inaczej :) dla mnie nie są to rewelacyjne produkty, ale złe też nie :)

      Usuń
  11. Moja skóra jak na złość nie lubi kwasu glikolowego, ale składowo to ciekawe rozwiązanie, które łączy peelingi chemiczne i enzymy :) Za to serum rewitalizujące wydaje się być idealne do mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glikol jest dość mocnym kwasem, ale wszystko zależy od stężenia. Rodzaj cery też ma znaczenie :)

      Usuń
  12. Serum dosyć ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie takie peelingi, sama obecnie postawilam na marke The Ordinary, ale ta tez wyglada ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tej marki i choć rzeczywiście patrzę często w stronę tych droższych kosmetyków, to zazwyczaj i tak sięgam po te tańsze "zamienniki". Po te kosmetyki więc raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze ciężko ryzykuje się takie kwoty, kiedy nie mamy pewności co do działania :)

      Usuń
  15. Marki nie znałam i szczerze mówiąc podobał mi się peeling, dopóki nie przeczytałam jego ceny :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Marki nie znam. Odstraszyła mnie zawartość kwasów w peelingu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko jest łagodny, ale wiadomo - wszystko zależy od skóry. Moja kwasy uwielbia.

      Usuń
  17. seem the product have a great effect

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten peeling enzymatyczny mocno mnie zainteresował, ale cena na chwilę obecną zwala mnie z nóg :/Krem na trądzik na szczęście na chwilę obecną mi niepotrzebny, ale to serum ma niesamowite efekty i dobrze wiedzieć, że i przy mieszanej cerze również się sprawdza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy z tych produktów daje jakieś pozytywne działanie, ale cena jednak nie zachęca. Dobrze to rozumiem :)

      Usuń
  19. Kosmetyków niestety nie znam, ale chętnie bym się skusiła na krem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dałby efekty na trądzik, ale na szczęście nie muszę tego sprawdzać :)

      Usuń
  20. Bardzo ciekawe produkty, nie słyszałam o nich wcześniej, ciekawe, czy u mnie ta marka też by się sprawdziła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko ocenić, u każdego może działać inaczej :)

      Usuń
  21. Sporo osób myśli drogie = dobre.
    Miałam nieprzyjemnośc kilka razy doświadczyć ze nie jest to prawda.
    O ile w peeling z Twojego postu bylabym w stanie zainwestować, tak w serum już nie, podobnie jak w krem
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nawet bardziej kręci znajdowanie tanich perełek. To wielka satysfakcja :)

      Usuń
  22. Ceny rzeczywiście trochę powalają. Dobrze przynajmniej, że te kosmetyki nie są kompletnym nieporozumieniem, tylko wykazują jakieś działanie. W sumie mnie zainteresowały, bo i moja skóra ma problem świecenia się strefy T czy rozszerzonych porów. Może i bym je wypróbowała, ale za tę cenę chyba nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, zwłaszcza że nie wiadomo jak dana skóra zareaguje. Ile osób tyle opinii :)

      Usuń
  23. Oh que buena marca e interesantes productos
    xx

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tych kosmetyków, ale zawsze lubię poczytać o czymś, czego wcześniej nie spotkałam :D
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że mogłam zaprezentować coś nowego :)

      Usuń
  25. Interesting beauty products. We keep in touch. xx

    OdpowiedzUsuń
  26. Niedługo otwieram ten krem i zaczynam testowanko, mam nadzieje ze sie polubimy.

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepraszam, ale skończyłam czytać gdy doszłam do ceny 223 zł za 30 ml peelingu. Nie zarabiam miliona rocznie, a nawet gdybym zarabiała to zwyczajnie żaden kosmetyk nie jest warty takiej ceny. Żaden. To już zakrawa na jakiś absurd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłabym taka ostra i radykalna w opiniach. Każdy ma prawo stosować kosmetyki za taką kwotę jaka mu się podoba i nie musi od razu czuć się przez to inaczej.

      Usuń
  28. Znajdą się osoby zainteresowane :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Odpowiedzi
    1. Cieszę się zatem, że mogłam ją nieco przybliżyć :)

      Usuń
  30. jak zobaczyłam ceny, to aż mi się oczy szerzej otworzyły :) nie ważne jaki efekt, podziękuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Zwłaszcza, że efekty nie zasługują na taką cenę :)

      Usuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków! Komentarze to nie miejsce na reklamę! Znajdę Cię i bez tego.
Na blogu obowiązuje Polityka Prywatności. Zapoznasz się z nią w zakładce po prawej stronie.