wtorek, 17 listopada 2020

Szampon Familijny - powrót do czasów dzieciństwa

 Hej :)

Rynek kosmetyczny rozwija się w takim tempie, że czasami ciężko nam nadążyć za nowościami. Są jednak nadal tak zwane 'kultowe' produkty, z których nie tylko ja korzystałam w dzieciństwie, ale także moja mama a nawet babcia. Któż z nas nie zna szarego mydła, uniwersalnego kremu Nivea czy perfum Pani Walewskiej? U mnie takim częstym produktem był także szampon Familijny. Tak się złożyło, że po wielu latach moja mama kupiła go ponownie, z tym że w innym opakowaniu. Czy przywołuje miłe wspomnienia?


Szampon znajduje się w plastikowej butelce z bardzo prostą, minimalistyczną szatą graficzną. Ma aplikator w formie dużej dziury, więc trzeba uważać z aplikacją, aby nie wylać go zbyt wiele.
Skład jest typowo drogeryjny, ale przy tym krótki. Wiem, że osoby ceniące naturalne substancje mogą mieć dreszcze, ale uważam, że we wszystkim trzeba zachować umiar i jeśli coś mi nie szkodzi to z tego nie rezygnuję.


Zapach szamponu kojarzy mi się z farbami do włosów. Jednak z taką przyjemną nutą jak u fryzjerów, nie z amoniakiem.
Żelowa konsystencja jest dość stabilna. Dopiero po chwili spływa z dłoni, ale nie z włosów.
A jak z działaniem?
Wiecie już, że od szamponów nie mam wielkich wymagać. Ma myć i nie szkodzić. Tyle.
Szampon familijny wywiązuje się ze swojego działania. Świetnie pieni się już przy pierwszym myciu. Dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy zarówno z codziennych zanieczyszczeń jak i z kosmetyków pielęgnacyjnych czy do stylizacji. Radzi sobie z olejami.


Oczywiście po umyciu moje włosy są mocno splatane i dość oporne w dotyku, więc niezbędna jest odżywka. U mnie robi to jednak każdy szampon - tani, drogi, naturalny. Nie daję mu za to minusa.
Znacznie ważniejszą kwestią jest to, że chociaż mam tendencję do łupieżu i świądu skóry głowy to przy regularnym stosowaniu kosmetyku nie pojawił się żaden dyskomfort. Nic mnie nie swędzi, nie ma podrażnień.
Pozytywem jest także to, że szampon nie przyśpiesza przetłuszczania się włosów. Moje z reguły mogę myć co 3-4 dni i tutaj zostało tak samo.
Skoro to szampon Familijny, to i opinia jest rodzinna. Włosy są czyste, nikomu nie dzieje się krzywda.
Cena? Śmiesznie niska. Wynosi ok. 5 zł za pojemność 500 ml. Do kupienia w większości marketów.


Jakie kosmetyki pojawiały się u Was z pokoleń na pokolenie? Znacie szampon Familijny? :)
Przeczytałaś/eś wpis? Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków - i tak je usunę!

Iwona

79 komentarzy:

  1. Thanks for introducing us a new product! I would love to try it.

    OdpowiedzUsuń
  2. Krem Nivea oczywiście, że kojarzę, ale tego szamponu niestety nie. Pamiętam za to Pantene i Wella, które często były u nas w łazience.
    Ale fajnie czasem jest wrócić do takich starych kosmetyków! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie jest zły, zwłaszcza przy tej cenie i pojemności :)

      Usuń
  4. Pierwszy raz na oczy widzę. Może wypróbuję;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze mówiąc to pierwszy raz go widzę :D U mnie zawsze był krem nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam ta firme! aktualnie mam od nich szampon i uzywam plynu do plukania
    maja dobre produkty i niska cene wiec cudowne polaczenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zobaczyć co tam jeszcze mają w ofercie :)

      Usuń
  7. Ojej, dawno nie widziałam tego szamponu. Ciekawe jak teraz sprawdziłby się na moich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Krem Nivea byłoby aż głupio nie znać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słabo, ale pamiętam :D Już zapomniałam, że on w ogóle istniał ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. jeju całe lata go używaliśmy:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Szampon kojarzę, oczywiście, ale sama nigdy nie stosowałam. Za moich młodych lat już był jednak w mojej rodzinie jakoś się go nie używało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że było kiedyś kilka takich popularnych szamponów. Widać mieliście inny :)

      Usuń
  12. Koniecznie uważaj na skład, ponieważ, nie dość, że jest mega mocny, co posiada szkodliwe Itchy M'sy (te długie składniki na M), które mogą powodować alergie oraz wypadanie włosów. Wiadomo ciężko o mega naturalne składy, wazne jednak by składniki zwarte w używanych produktach nam nie szkodziły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na pewno przeczytałaś, tutaj nic mi nie szkodzi. A często ma to u mnie miejsce przy naturalnych substancjach ;)

      Usuń
  13. Bardzo dawno temu używałam tego szamponu 😊

    OdpowiedzUsuń
  14. good shampoo...

    Have a wonderful day

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj kiedyś też u mnie bywał :). Co do ceny, jest w zasadzie rozsądna i tyle mniej więcej powinny kosztować szampony z takim składem. Oczywiście nie przeszkadza mi on, ale jak spojrzeć po szamponach za 15,20 czy 30 zł, to niewiele się będą różniły pod tym kątem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiele produktów, które naturę mają tylko w nazwie a cenią się znacznie wyżej. Niestety.

      Usuń
  16. Ale masz fajnie mycie co 3 - 4 dni.... a ja myję co drugi dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabym nawet raz na tydzień, ale dla własnego komfortu wolę częściej :)

      Usuń
  17. Nie kojarzę tego szamponu u mnie w rodzinie. :D Ciekawa jestem jakby się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj pamiętam, ale go nie lubiłam bo plątał włosy strasznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Oh wow very nice product
    And in such quantity 500 mL
    xx

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten szampon kojarzę :) Ale dla mnie kultowym produktem jest krem Nivea :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj były kiedys w domu takie szampony. Jeden dla wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  22. Może mieliśmy go, ale ja nie pamiętam tego szamponu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj pamietam tego gagatka, przy dluuugich, blond wlosach robil mi siano i nie dalo sie rozczesac, takie moje wspomnienie dzieciecych lat hahaha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy też są niestety po nim splątane i szorstkie, ale jak po każdym szamponie.

      Usuń
  24. Cześć Iwona!
    Nie wiedziałem o tym produkcie, nie widziałem go w tych częściach.
    Jeśli korzystali z tych produktów kosmetycznych, to dlatego, że działają i musisz przestrzegać tradycji. Pamiętam duży słoik Nivei w łazience mojej babci, prawda nigdy nie zawodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że są jeszcze takie produkty, które przechodzą z pokolenia na pokolenie :)

      Usuń
  25. Przypomniałaś mi moje dzieciństwo na wsi z tym szamponem. Kurcze, aż miło tak.. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie widziałam go w sklepach. A kiedyś tak często się go używało :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czasami warto wrócić do takich kosmetyków. Ja ostatnio znalazłam szampon Bambino z żółtą kaczuszką :D Od razu kupiłam dziewczyną, bo takie miałam w dzieciństwie

    OdpowiedzUsuń
  28. Ojejku, ale przywołałaś wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pamietam go, ale w innej butelce :) bałabym się teraz co zrobi mi ze skóra głowy, bo mam dość problematyczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale na szczęście krzywdy mi nie robi :)

      Usuń
  30. Też go znam z dzieciństwa :) Od czasu do czasu również sięgam po takie proste szampony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że nie są tak złe jak niektórym się wydaje :)

      Usuń
  31. Oj tak, znam go :) chyba każdy miał go w łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kojarzę ten szampon z wczesnych lat młodości, moja babci go chyba używała ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pamiętam ten szampon, w takiej niebieskiej dużej butli, miał przyjemny zapach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten w niebieskiej butelce miał lepszy dozownik, ale działanie identyczne :)

      Usuń
  34. Całe wieki już nie widziałam tych szamponów, a jeszcze dłużej ich nie używałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie gdyby mama nie kupiła to też bym teraz nie używała, ale nie żałuję tego powrotu :)

      Usuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków! Komentarze to nie miejsce na reklamę! Znajdę Cię i bez tego.
Na blogu obowiązuje Polityka Prywatności. Zapoznasz się z nią w zakładce po prawej stronie.