piątek, 3 sierpnia 2018

Podkreśl usta z marką Sensique - nowości w ofercie

Cześć :)

Gdybym miała wskazać najbardziej nielubianą przeze mnie część mojej twarzy bez zawahania wskazałabym na usta. Nie dość, że są małe i wąskie, to jeszcze asymetryczne. Konturu dolnej wargi po jednej stronie praktycznie nie ma. Jednak nawet defekty nie muszą odbierać nam przyjemności ich podkreślania. Obecnie można to zrobić za pomocą nowości marki Sensique. 

pomadki do ust z błyszczykiem


Pomadki zamknięte są w typowym dla szminek opakowaniu w nakrętką w bordowym kolorze. Pod opakowaniem mamy nalepkę ukazującą kolor wraz z z numerem i jego nazwą.
Skład jest typowo chemiczny, jednak zawiera m.in. witaminę E oraz olejek z kiełków pszenicy mające działać pielęgnacyjnie.
Kosmetyki ma troszkę babciny zapach, ale nie jest nieprzyjemny.
Konsystencja jest bardzo jedwabista. Bez problemu rozprowadzają się po ustach. Suną po nich niczym masło.


W ofercie znajdziemy dziesięć kolorów. Ja posiadam cztery:
303 charnelle - bardzo jasny, liliowy odcień
304 vibre - ciemniejsze bordo złamane brązem
305 natural pout - mieszanka różu i brązu
320 lovely smile - ciepły brąz


Jak możecie zobaczyć na zdjęciu, pomadki mają półtransparentne krycie i błyszczące wykończenie. Na ustach nie pozostawiają typowego koloru, a jedynie połysk i mnóstwo drobinek. Robiłam swatche każdego z kolorów, ale potem na komputerze nie umiałam ich rozróżnić... Nazwanie ich mieszanką szminki i błyszczyka jest tutaj jak najbardziej na miejscu.
Kosmetyki nie należą do najtrwalszych. Przetrwają napoje, ale z posiłkiem nie mają szans. Zjadają się - a raczej ścierają - równomiernie, ale przy ich brokatowym wykończeniu trzeba uważać, aby drobinki nie zaczęły się nam panoszyć po reszcie twarzy.


Czy pomadki wykazują dodatkowe działanie? W moim odczucie usta są przyjemnie nawilżone i miękkie. Czuć komfort i delikatność. 
Termin przydatności wynosi 12 miesięcy od otwarcia.
Cena to 12,99 zł.

atłasowe pomadki do ust





Pomadki zamknięte są w takich samych opakowaniach jak warianty powyżej, jednak mają inny kolor nakrętek.
W ich składzie znajdziemy kompleks ceramidowy oraz witaminy E i C.
Zapach jest lekko owocowy.
Te pomadki również mają lekką, aksamitną konsystencję, jednak są nieco gęściejsze. Bardzo przyjemnie się rozprowadzają. Nałożone w umiarze nie rozchodzą się poza kontur ust. Przy czym wykazują się mocniejszym kryciem.


W asortymencie mamy dziesięć kolorów. Moje to:
227 coral peach - jak nazwa wskazuje jest to koralowa brzoskwinia
230 purple class - brudny, zgaszony fiolet
231 chic nude - mój zdecydowany ulubieniec, brudny fiolet przełamany różem
232 girly coral - ma nieco większą domieszkę czerwieni w porównaniu do pierwszego wariantu, ale na moich ustach wyglądają tak samo


Pomadki dają satynowe wykończenie. Pozbawione są drobinek.
Z racji ich większej gęstości, pomadki są też nieco trwalsze. Nie zastygają jednak na ustach, więc nie możemy oczekiwać wielogodzinnego utrzymywania się.
Kosmetyki w pewnym stopniu działają pielęgnacyjnie na usta. Nawilżają je i zmiękczają.
Termin przydatności i cena przedstawiają się tak samo jak pomadki z błyszczykiem.

błyszczyki do ust




Zamknięte są w zgrabnych opakowaniach. Chociaż mają plastikowe, posrebrzane nakrętki to prezentują się bardzo estetycznie. Jedyne co mi przeszkadza to ścięcie na samej górze. Często mam tak, że otwieram błyszczyk i chcę go postawić do góry nogami, a te od razu się przewracają.
Mają giętki aplikator w formie szpatułki. Nabiera wystarczającą ilość produktu. Jest na tyle szeroki, że jednym pociągnięciem można pomalować całe usta.
Tutaj także mamy styczność z owocowym zapachem.
Błyszczyki mają gęstą konsystencję. Są treściwe, przez co wykazują się dobrym kryciem.


Oferta opiera się na dwunastu kolorach. Posiadam trzy:
107 icy pink - jasny, chłodny róż
108 magic sparkle - cieplejszy i ciemniejszy róż
109 nude dream - jasny, ciepły brąz


Błyszczyki mają typowo błyszczące wykończenie z dużą ilością drobinek. Po aplikacji ciężko odróżnić ich kolory. Tworzą przede wszystkim efekt mokrej tafli oraz mocnego połysku. Trzeba uważać, aby drobinki nie rozjeżdżały nam się poza kontur ust.
W przypadku tych błyszczyków nie odczułam specjalnej pielęgnacji.Są jednak komfortowe w noszeniu. Zaletą jest fakt, że się nie lepią.
Termin przydatności wynosi 12 miesięcy od otwarcia.
Koszt to 11,99 zł.

Na koniec pokazuję mojego ulubieńca, bez żadnych przeróbek - tak, aby dokładnie pokazać jego piękny kolor :)


Nawet nie zauważyłam, że w tym wpisie pojawiło się zaskakująco dużo zdjęć. Mam nadzieję, ze w ich gąszczu uda Wam się trafić na słowa. Zdjęcia nie zawsze sugerują treść... ;)
Przy okazji zapraszam Was do udziału w urodzinowej loterii organizowanej dla uczestników Klubu Natura. Wszelkie niezbędne informacje znajdziecie na stronie www.loterianatura.pl.
Znacie nowości do ust marki Sensique? Co Wam najbardziej wpadło w oko?

Przeczytałaś/eś wpis? Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków!

Iwona

90 komentarzy:

  1. Mam je, ale prawdę mówiąc, nie zdążyłam jeszcze wszystkich użyć, choć chyba te atłasowe dla mnie będą najfajniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, bo zawartość paczki była ogromna :)

      Usuń
  2. Jak wiesz nie znam i nie używam :P

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam zwłaszcza atłasowe pomadki, ale i po błyszczyki chętnie sięgam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat z pomadkami Sensique się nie znam, ale jakoś tak... sama nie wiem, nie przekonują mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) na blogu będą jeszcze pomadki innej marki, może te Cię zaciekawią :)

      Usuń
  5. Bardzo podoba mi się komórek 230 :) Nigdy jeszcze nie miałam tych pomadek, chyba muszę się skusić 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno znajdziesz kolor odpowiedni dla siebie :)

      Usuń
  6. kosmetyki do ust to moja wielka słabość, tu najbardziej podoba mi się linia atłasowa. oraz błyszczyki

    OdpowiedzUsuń
  7. Woow jakie śliczne kolorki aż ciężko się jest zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  8. 320 jest piękny taka brzoskwinka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na ustach nie daje wyraźnego koloru.

      Usuń
  9. Błyszczyki piękna :) Do wyboru do koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dopiero zapoznałam się z błyszczykami :) jak one się mienią!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawe produkty, wszystkie kolory mi się podobają. Pewnie w ciemniejszych będzie m mi lepiej, ale i tak wszystkie kolorki ładne. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ofercie są jeszcze inne odcienie, więc pewnie znalazłabyś jakiś dla siebie :)

      Usuń
  12. Pomadki do ust z błyszczykiem bardzo mi sie spodobały :) Akurat jestem na etapie uzupełniania zapasów, więc wezmę je pod uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Link do strony nie działa ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkradła mi się literówka. Teraz powinno być dobrze :)

      Usuń
  14. Mam te produkty i bardzo dobrze mi się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie przepadam za błyszczykami, za to pomadki prezentują się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można wybierać w różnych kolorach i wykończeniach :)

      Usuń
  16. Mam te cudeńka, śliczne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają :)

      Usuń
  17. Pomadki mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Atłasowe pomadki prezentują się moim zdaniem lepiej od tych z błyszczykiem. ;) Masz piękny kolor na ustach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wspomniałam, to mój ulubieniec :)

      Usuń
  19. Te atłasowe pomadki do ust prezentują się całkiem przyzwoicie :) może nie są jakieś trwałe ale dla tych kolorów można się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są też trudne w aplikacji, więc łatwo je poprawić :)

      Usuń
  20. Niebieskie pomadki polubiłam najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przeczytałam i obejrzałam kolory i bardzo mi się podobają wszystkie . Ale chyba składy nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są typowo drogeryjne, więc jak ktoś stawia na naturę to się zawiedzie.

      Usuń
  22. Nie przekonują mnie. Może te matowe pomadki... ale chyba nie będzie to nigdy mój pierwszy wybór, co najwyżej - mus, albo duża promocja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem one nie są typowo matowe. Mają satynowy połysk.

      Usuń
  23. Z drobinkami wolę błysszczyki a nie takie pomadki, chociaż mam dwie holo od Avon i lubie ;) zaskoczył mnie fakt, że mają lekko owocowy zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnie pachną i tutaj marka się rozwinęła. Pamiętam, że dawno temu miałam ich szminkę i nie był to ładny zapach.

      Usuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Atłasowe mogłabym wypróbować u mnie mało produktów do ust utrzymuje się na nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są trudne w aplikacji, więc łatwo można je nałożyć ponownie :)

      Usuń
  26. Opakowanie pomadek wygląda identycznie jak tych od Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że nawet mi się to nie rzuciło w oczy. Widocznie na szybko nie kojarzę tych od Maybelline :)

      Usuń
  27. U mnie błyszczyki totalnie odpadają. Jakoś nie pasuje mi efekt mokrych ust, ale te atłasowe wyglądają całkiem fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atłasowe zdecydowanie wygrywają pod kątem intensywności koloru :)

      Usuń
  28. Fajne kolory ☺
    Ja jednak nie jestem fanką podkreślonych ust,zdecydowanie bardziej stawiam na oczy ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to dobrze czuć się w makijażu :)

      Usuń
  29. Opakowania pomadek łudząco podobne do Maybelline, ale kolorki ładne i delikatne. Mogłyby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  30. ale fajen kolory :D jest w czym przebierać! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Te atłasowe prezentują się całkiem nieźle. Lubię taką formułę latem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są lekkie i przyjemnie się je nosi :)

      Usuń
  32. Ciekawe wydają się te atłasowe, choć jeden błyszczyk też mi sie spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyszczyki są do siebie bardzo podobne :)

      Usuń
  33. Bardzo dawno nie używałam żadnych kosmetyków z Drogerii Natura. Za błyszczykami nie przepadam, ale te atłasowe pomadki wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zapoznać się z całą kolorystyką :)

      Usuń
  34. Mnie oczywiście najbardziej korcą zawsze błyszczyki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może spodobałby Ci się któryś z wariantów :)

      Usuń
  35. Nie znam tych produktów, myślę, że wśród nich coś bym dla siebie znalazła.

    OdpowiedzUsuń
  36. Błyszczyków nie lubię, ale kolory szminek wszystkie w moim guście. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Duży wybór każdy coś znajdzie dla siebie fajnie wygląda 232 girly coral no i błyszczyki podobają mi się trzy kolory :)

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków! Komentarze to nie miejsce na reklamę! Znajdę Cię i bez tego.
Na blogu obowiązuje Polityka Prywatności. Zapoznasz się z nią w zakładce po prawej stronie.