wtorek, 11 listopada 2014

Jaglane kotleciki z ciecierzycą.


 Cześć :)

Ciecierzyca... Znacie? Lubicie? Kupiłam ją jakiś czas temu i zaczęłam szukać przepisów z jej wykorzystaniem. Często pojawia się falafel, ale tradycyjna wersja jest dla mnie zdecydowanie zbyt tłusta. Próbowałam je zrobić w zdrowszej, pieczonej wersji jednak za każdym razem efekt nie był taki jakiego bym się spodziewała. Kotleciki rozpadały się i były suche.

Tym razem zmiksowałam ciecierzycę z kaszą jaglaną. Dzięki temu kotleciki okazały się w środku odpowiednio miękkie i wilgotne, a na wierzchu przyrumienione i chrupiące.

Ich przygotowanie może wydawać się czasochłonne. Jednak odpowiednia organizacja pozwala nam uniknąć ciągłego stania w kuchni. W czasie poszczególnych etapów możemy zająć się czymś innym :)

Od razu wspomnę iż kotleciki same w sobie są niezwykle sycące. Dla mnie jednak nigdy za mało warzyw, dlatego swoją porcję zjadłam z domowymi buraczkami :) Zaznaczę również iż potrawa świetnie smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno :)


Składniki (na 3 porcje):
szklanka kaszy jaglanej
szklanka ciecierzycy
2 szklanki wody
mała cebula (polecam czerwoną)
1-2 ząbki czosnku
koperek
liść laurowy
1-2 kulki ziela angielskiego

Przygotowanie:
Ciecierzycę zalewamy zimną wodą i moczymy przez całą noc.
Kaszę jaglaną przelewamy zimną wodą a następnie wrzątkiem (aby pozbyć się goryczy). Zagotowujemy dwie szklanki wody, wsypujemy kaszę i dodajemy liść laurowy oraz ziele angielskie. Gotujemy 10-15 minut do momentu wchłonięcia wody. 
Ugotowaną kaszę odstawiamy do przestygnięcia. 
Z przestudzonej kaszy wyjmujemy liść oraz ziele a dodajemy ciecierzycę, posiekaną cebulę, czosnek oraz koperek. Całość blendujemy, lecz niekoniecznie na gładką masę. 
Z przygotowanej masy lepimy kotlety (najlepiej zwilżonymi dłońmi) i umieszczamy na papierze/folii do pieczenia. 
Pieczemy ok. 25-30 minut w temperaturze 175 stopni (z termoobiegiem).
SMACZNEGO!


Iwona

4 komentarze:

  1. Oooo, ciekawe! i faktycznie nie pracochłonne, bo większość rzeczy robi się sama :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepis zapisany z pewnościà skorzystam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciecierzycy nigdy nie jadłam, a kotleciki z kaszy jaglanek chodzą za mną od dawna. Chętnie wykorzystam przepis! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. raz w życiu jadłam ciecierzycowe placuszki, były boskie!
    Twoje również, i z wielką chęcią wprosiłabym się do ciebie na obiad :)

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Nie spamuj linkami, a będzie większa szansa, że Cię odwiedzę...