piątek, 19 lutego 2021

Kallos, Chocolate - czekoladowa maska regenerująca do włosów suchych i zniszczonych

najlepsze maski do włosów
 Cześć :)

Każdemu z nas zależy na tym, aby stosowane przez nas kosmetyki były skuteczne. Aby jednak miały szansę zadziałać, muszą być stosowane systematycznie. Nic tak nie zachęca do regularności pielęgnacji jak śliczne opakowanie, ciekawa konsystencja czy piękny zapach. Jak na tym tle wypada czekoladowa maska regenerująca do włosów suchych i zniszczonych marki Kallos? Jest słodko czy może to gorzka pigułka? 

Maska zamknięta jest w okrągłym opakowaniu z plastiku. Szata graficzna jest prosta, ale swoją kolorystyką nawiązuje do czekolady.
W składzie znajdziemy m.in. ekstrakt z ziarna kakaowca, keratynę, proteiny. 
Maska ma gęstą, treściwą konsystencję. Nie jest typowo kremowa. Ma w sobie domieszki żelu. Przy tym jest bardzo aksamitna w dotyku. Nie spływa ani z dłoni, ani z włosów.

najlepsze maski do włosów

Zapach... Wyobraźcie sobie ciepły, gęsty budyń czekoladowy do którego ktoś dodał mocną, gorzką czekoladę. Tak dla mnie pachnie ta maska. Nie jest to typowa słodycz czekolady. Ma właśnie takie głębsze, ciut goryczkowe ale wyważone nuty. Dla mnie, jako dla fanki gorzkiej czekolady, zapach jest idealny. Co ważne, niesamowicie długo utrzymuje się i na włosach i w łazience. 

najlepsze maski do włosów

Zapoznajmy się z działaniem.
Niezależnie od tego czy trzymam czekoladową maskę Kallos na włosach przez 5 minut czy godzinę i tak mam podobne odczucia. Po wyschnięciu włosy są miękkie, nawilżona. Lepiej się układają. Są sypkie i przyjemnie przelewają się między palcami. Odrobinkę mniej się puszą, ale przy obecnych warunkach pogodowych ciężko u mnie o idealny efekt. Niestety takie temperatury i wilgotność nie służą moim włosom.
Muszę dodać, że moje włosy są też kapryśne jeśli chodzi o keratynę i proteiny. Wiadomo, że takie przeproteinowanie nie zawsze jest wskazane. Dlatego maskę nakładam średnio co 3-4 mycia. Wówczas daje włosom dodatkowego kopa bez negatywnego wpływu tych substancji.\Czekoladowa maska Kallos nie obciąża moich włosów. Nie powoduje ich szybszego przetłuszczania się.
W ofercie mamy do wyboru maskę o dwóch pojemnościach. Posiadam wersję litrową, która kosztuje ok. 20 zł. Mniejsza pojemność 275 ml to koszt ok. 7 zł.

najlepsze maski do włosów

Myślę, że marka Kallos jest Wam znana chociażby ze słyszenia. Mieliście jakąś maskę bądź inny kosmetyk? Jakie są Wasze odczucia na ich temat? :)
P.s. Wybaczcie, że jeszcze będę was bombardować zdjęciami w świątecznym klimacie, ale tak to już jest jak się rogi fotki na zapas :)

Przeczytałaś/eś wpis? Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków - i tak je usunę!

Iwona

82 komentarze:

  1. Maski Kallos swego czasu były bardzo popularne, zużyłam kilka litrowych opakowań. Wersji czekoladowej nie miałam. Aktualnie mam mały słoiczek wersji Mango, ale mam mieszane uczucia co do niej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mango też mam, ale ta czekoladowa lepiej u mnie działa :)

      Usuń
  2. Don't mind the festive photos :-D

    Don't know this, but looks nice :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam czekoladowe kosmetyki! Ta maska jest w sam raz dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię maski Kallos i miałam kilka rodzajów, ale akurat nie czekoladową ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam ją w małej wersji, ale moje włosy się z nią nie polubiły ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( A jakiś inny wariant Ci służy? :)

      Usuń
  6. Oj miałam miałam i to wiele rodzajów, pamiętam jak był na nie blogowy szał ;p byłam najbardziej zadowolona z wersji keratynowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że kiedyś rzeczywiście te maski były bardziej popularne. Ale i tak nadal są bardzo znane :)

      Usuń
  7. chocolate cosmetic? exciting product.

    Have a wonderful day

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja żadnej maski Kallos nie miałam, ale nie raz widziałam je u siostry :D

    OdpowiedzUsuń
  9. tej wersji nie znam :) zapach musi być super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś lubiłam Kallosy, ale teraz czuję się nimi znudzona i za słabo działają na moich włosach. Tej wersji nie miałam, ale banan kiedyś to był hit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bananową też mam, ale jeszcze nie użyłam wiele razy :)

      Usuń
  11. oj już sam zapach jestem prafie kupiona. Zastanawiałam sie nad zakupem tej maski może sie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można kupić na początek mniejszą pojemność :)

      Usuń
  12. Słyszałam o tej marce... ale jakoś nie jestem przekonana... Nie mówi do mnie: to jest to czego potrzebujesz"

    OdpowiedzUsuń
  13. cosmetic with positive results....great review.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam tylko jedną maskę od Kallos, ale tej nie. Bardzo ładne zapachy mają ; )
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam czekoladowy budyń, więc chociażby ze względu na zapach, muszę kupić tę maskę. No i mam nadzieję, że posłuży moim włosom. 😊

    OdpowiedzUsuń
  16. JA się zatrzymałem na bananowej tej marki ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś namiętnie używałam masek do włosów tej marki, a moimi ulubionymi były bananowa i mleczna :) Ale ta również dobrze się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z bananowej też jestem na razie zadowolona :)

      Usuń
  18. O to zdecydowanie coś dla mnie! Na pewno sobie ją kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubie te maski Kallosa, jako fanką czekolady na pewno zapach by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię maski z Kallosa, jednakże tej jeszcze nie miałam.
    Chętnie ją przetestuję :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Chocolate hair mask?? That is new to me.

    OdpowiedzUsuń
  22. That seems really interesting with chocolate.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś chciałam bardzo ją wypróbować, ale koniec końców zapomniałam :D Może jeszcze się skusze, ale na małe opakowanie. Kilka wariantów Kallosów wypróbowałam i najlepiej wspominam wersję bananową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że mamy tu możliwość zakupu małego opakowania. Te litrowe długo się zużywa i z czasem mogą się nudzić :)

      Usuń
  24. Tej jeszcze nie poznałam :) U mnie obecnie maska bananowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. mialam kiedys ta wersje latte chyba ale poki co uzywam innych firm :)

    OdpowiedzUsuń
  26. I like Kallos masks and have had several types.

    OdpowiedzUsuń
  27. Czekoladowego Kallosa jeszcze nie miałam. Czas wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  28. It is another fantastic benefit of chocolate!
    I will like this product!

    OdpowiedzUsuń
  29. Tej wersji Kallosa jeszcze nie miałam, ale ta czekokada kusi, więc na pewno sprawdzę tę maskę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. a zdziwie Cie, bo ja osobiscie nie slyszalam nic na temat tej maski :D gdzie moglabym ja dostac? tez jestem fanka czekoladowych nut, takze gorzkich wiec chetnie bym ja przetestowala. no i cena jest przystepna. juz niedlugo temperatury sie zmienia wiec mysle, ze nie bedzie problemu z efektami ;p pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez problemu można ją zamówić przez internet. Stacjonarnie jest w Hebe :)

      Usuń
  31. Myślę, że dla zapachu bym kupiła. Ja bardzo lubię gorzką czekoladę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, dlatego ten zapach tak mi się podoba :)

      Usuń
  32. Mam Kallosa Caviar i Biotynę. Caviar fajnie się sprawdza, Biotyna już nie. I kurczę co ja z tym litrem pocznę? :D Te pojemności przerażają czasami. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek lepiej byłoby sprawdzić mniejszą pojemność i tą litrową kupić dopiero, gdy już znamy działanie. Ale mądry Polak po szkodzie :D

      Usuń
    2. Kupiłam je w promocji za grosze, dlatego się skusiłam.

      Usuń
  33. Wersji czekoladowej chyba nigdy nie miałam. Ogólnie przypomniałaś mi, że muszę nadrobić maski z Kallos, kiedyś chętniej po nie sięgałam :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Moje włosy też niezbyt dobrze reagują na prze-proteinowanie. Dobrze, że napisałaś jak jest w tej kwestii i tak często stosujesz tą Maskę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Używałam kiedyś masek kallosa, ale teraz jestem wierna yope :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam niedawno jakąś mniejszą maskę z Kallosa, ale nie zauważyłam jakichś spektakularnych efektów. Czekoladową bym jednak z chęcią wypróbowała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie znam, zupełnie, ale jak czekoladowe to chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja bardzo lubiłam wersję bananową, teraz mam blueberry i już mnie tak nie zachwyca. Czaję się na kokos, bo to może być odpowiednia wersja dla moich niskoporowatych włosów :) Natomiast czekoladowej wersji nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Miałam kiedyś od nich maskę bananową i bardzo ją lubiłam :-)

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków! Komentarze to nie miejsce na reklamę! Znajdę Cię i bez tego.
Na blogu obowiązuje Polityka Prywatności. Zapoznasz się z nią w zakładce po prawej stronie.