piątek, 4 sierpnia 2017

Fresh&Natural, pasta do mycia twarzy

Cześć :)

Przeglądając książkę, z której korzystałam na zajęciach w szkole, można zauważyć pewną zależność. Dla większości typu cer najbardziej zalecanym, a przez to też uniwersalnym produktem do demakijażu jest mleczko kosmetyczne. Wyjątek stanowi typowo problematyczna cera ze zmianami trądzikowymi, dla której taka forma jest zbyt tłusta. Oczywiście u mnie nie może być kolorowo, stąd też ten uniwersalny kosmetyk w ogóle mi nie służy. Na rynku dostępnych jest na szczęście mnóstwo innych preparatów. Stosowałam już wiele klasycznych żeli, a także tych micelarnych. Obecnie zaś sięgam po coś, co w mojej pielęgnacji stanowi ciekawą innowację - pastę do mycia twarzy z melisą i szałwią marki Fresh&Natural. Jak wypada na tle bardziej popularnych form? 


Pasta znajduje się w plastikowym słoiczku z aluminiową nakrętką. Ma prostą, estetyczną szatę graficzną i etykietę zawierającą wszelkie niezbędne informacje. Po otwarciu widzimy sreberko, dzięki czemu mamy pewność, że nikt nie wkładał tam swoich paluszków. 
Skład może nie będzie idealny dla 100% osób, ale mi odpowiada. Bazuje na maśle kakaowym i wielu wartościowych olejach.
Przyjemny, cytrusowy zapach pobudza i dodaje energii.
Kosmetyk ma bardzo ciekawą konsystencję. W opakowaniu wydaje się być zwarty i treściwy, jednak już przy wydobywaniu wyczuwamy, że jest puszysty i delikatny. Przypomina połączenie pianki i musu. 
Sposób użycia jest bardzo prosty. Nabieramy niewielką ilość pasty, rozgrzewamy w dłoniach i masujemy twarz zwilżonymi dłońmi. Na koniec spłukujemy wodą.

Jak z działaniem?
Preparat bardzo dobrze radzi sobie z us
unięciem zanieczyszczeń oraz kosmetyków kolorowych z twarzy. Po spłukiwaniu twarzy wodą widać jak staje się ona ciemna.
Jeśli chodzi o makijaż oczu to tutaj było różnie. Cienie były usunięte bez żadnych problemów, jednak tusz został jedynie rozmazany. Dlatego też pastę stosuję jedynie do oczyszczania twarzy.
Z racji tego, że produkt bazuje na olejach, nawet po zmyciu go wodą na twarzy pozostaje subtelna powłoka. Dzięki temu twarz jest nawilżona, natłuszczona i miękka w dotyku. Pasta świetnie odświeża, dzięki czemu idealnie sprawdza się w ciepłe dni. 
Specyfik nie powoduje u mnie żadnych przykrych dolegliwości. Nie pojawiło się uczucie ściągnięcia, podrażnienie czy niedoskonałości. 
Termin przydatności wynosi 3 miesiące od otwarcia. 
Cena oscyluje w granicach 40 zł za pojemność 150 ml.


Nigdy wcześniej nie miałam styczności z taką formą produktu do oczyszczania twarzy, ale zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Jeśli więc gustujecie w takich kosmetykach to z całą pewnością warto przyjrzeć się tej paście.
Podzielcie się swoimi sposobami do doskonale oczyszczoną twarz :)

Przeczytałaś/eś wpis? Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków!

Iwona

99 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Różni się od innych produktów :)

      Usuń
  2. Nie miałam nigdy takiego produktu do oczyszczenia twarzy. Marka mi nieznana, skład niezły - kusi, aby wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze. To mi sie podoba. A co do mleczka- nie cierpię!

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie, że pasta się sprawdziła, mnie ona też ciekawi od jakiegoś czasu :) a konsysyencją przypomina mi peeling enzymatyczny Sylveco. No ale wiadomo jak to zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsystencja jest bardzo podobna, ale pasta jest ciut puszystsza :)

      Usuń
  5. Fajna alternatywa dla olejków myjących :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie maiłam takiej pasty, ale prezentuje się świetnie, więc może się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tę markę mam w kręgu zainteresowań od dłuższego czasu i przyznam się, że pasta jest na liście :-) ja bym po wmasowaniu jej w twarz spróbowała zmyć ją zwilżonym ciepłą woda bawełnianym ręczniczkiem, powinien poradzić sobie nawet z oczami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje metody :) Próbowałam zmywać oczy przy użyciu wacików, ale efekt był ten sam.

      Usuń
  8. Nie widziałam jej wcześniej. Ciekawi mnie jakby moja skóra na nią zareagowała, ale póki co mój żel do mycia mi wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ogół też preferuję żele, ale fajnie wypróbować coś innego :)

      Usuń
  9. Nie lubię takich tłustych rzeczy do mycia, wolę swój płyn :) A do oczyszczania stosuję jeszcze płyn micelarny i 2x w tygodniu pilling.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, żeby stosować to co lubi nasza skóra :) Peelingi też oczywiście stosuję, ale nie można z nimi przesadzać. Wszystko zależy od rodzaju cery :)

      Usuń
  10. Korzystałam kiedyś z pasty z Ziaji. Z tą spotykam się po raz pierwszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o tę z Liści Manuka to jednak dość mocno się od siebie różnią :)

      Usuń
  11. Ostrożnie podchodzę do tego typu kosmetyków. Nie lubię produktów do mycia, w które trzeba 'zanurzyć ręce';) Ale podoba mi się myśl o tej nawilżającej powłoce. Tego mi zawsze brakuje po oczyszczaniu. Cena trochę za wysoka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież zawsze przy nabieraniu można skorzystać ze szpatułki :)

      Usuń
  12. jeśli radzi sobie ze zmywaniem makijażu to jestem zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jaki makijaż masz na myśli :) Wszystko jest opisane.

      Usuń
  13. Ciekawy produkt. Będę chciała go wypróbować na sobie w miarę możliwości. Na razie kończę ten żel co mam i muszę się uporać jeszcze z jednym żelem, który czeka w zapasie, a to mi zajmie kilka miesięcy ;p.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tej pasty jeszcze nie widziałam, ale regularnie używam balsamu do demakijażu z Clinique i czasem masła od TBS :) taka forma mi najbardziej odpowiada!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka posta powinna być dobrą alternatywą :)

      Usuń
  15. Nie wiedziałam, że Fresh&Natural ma w swojej ofercie pasty do mycia twarzy! Bardzo mi odpowiada taka metoda demakijażu, więc z przyjemnością ją wypróbuję! Skład wygląda bardzo fajnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pasta jest opisana na stronie jako nowość :)

      Usuń
  16. Ciekawy produkt, szkoda że z tuszem sobie nie radzi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście latem i tak rzadko się maluję, więc nie potrzebuję takiego działania :)

      Usuń
  17. Szkoda że nie radzi sobie z tuszem, ale mimo wszystko chętnie bym ją przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jeszcze wykańczam swój czyścik skin79 też nie używam go do oczyszczania oczu tylko samej twarzy :) troszkę są chyba podobne do siebie. Tak mi się zdaje. Od Fresh&Natural kuszą mnie musy i peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mialam tego produktu ale bardzo mnie on ciekawi: )

    OdpowiedzUsuń
  20. Pasty jeszcze nie miałam, czuję się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Będę musiała ją zamówić bo bardzo podoba mi się jej konsystencja mój blog

    OdpowiedzUsuń
  22. niedawno na blogu o niej pisałam
    niestety jestem na nie, szczypią mnie oczy
    i w ogóle ta forma mi nie odpowiada do zmywania makijażu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście nie wystąpiły podrażnienia. Jednak do oczu stosowałam ją tylko do testów. Wolę zmywać nią twarz.

      Usuń
  23. slyszalam ze ona jest jak smalec, polecam ci wyprobowac clinique take day off ktory kocham a nie jest taki tlusty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tej paście pewnie wrócę do klasycznych żeli. Je lubię najbardziej :)

      Usuń
  24. Właśnie mam skórę problematyczną i nie toleruje ona mleczek. Ale takie zmywaki to lubię :) Mam teraz fajną piankę, która też pozostawia powłoczkę. Ale ta pasta też wygląda super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli taka powłoczka Ci nie przeszkadza to wart wypróbować. Mojej problematycznej cerze nie szkodzi :)

      Usuń
  25. Miałam ją, ale za bardzo nie przypadła mi do gustu :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Pasty nie miałam, ale mam na takie cudo chęć, w końcu sie skuszę, a co do tuszu to pewnie też zależy od tuszu, ja mam teraz taki oporny w zmywaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak. Niektóre tusze łatwiej zmyć, inne gorzej. Nie mam teraz wielu w trakcie używania, więc nie mam dużego porównania :)

      Usuń
  27. Pierwszy raz widzę produkt do mycia twarzy w takiej postaci, ciekawe czy by mi przypasowala taka pasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej samemu się przekonać :)

      Usuń
  28. Mam zamiar w przyszłości wypróbować ten produkt ;) Bardzo mnie ciekawi. Oczywiście będę go stosować jako pierwszy krok w demakijażu, absolutnie nie solo. Podobnie jak stosuje się starożytne i zapomniane mleczka do demakijażu, które rozpuszczają makijaż. Następnie pewnie będę jeszcze myła twarz żelem lub tylko przecierała tonikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mleczek nikt nie jest w stanie mnie przekonać. A tonik to u mnie zawsze obowiązkowy punkt po demakijażu :)

      Usuń
  29. Pierwszy raz widze takie cudo. Mysle, ze bym polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Co nieco o niej słyszałam, ale chyba wolę jednak konsystencję żeli i pianek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też najlepsze są żele, ale czasami warto zrobić odskocznię :)

      Usuń
  31. Pierwszy raz widzę ten produkt ;)

    Odpowiedziałam na Twój komentarz u mnie na blogu - zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć jest nowością firmy, więc jeszcze nie jest tak popularny :)

      Usuń
  32. Nie widziałam jeszcze tego produktu nigdzie, zaciekawiłaś mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zainteresować się tą pastą :)

      Usuń
  33. pierwszy raz słyszę o takim produkcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też taka forma była nowością :)

      Usuń
  34. Zdecydowanie produkt, który chciałabym wypróbować :) Zawsze to miła odmiana od żeli i peelingów

    OdpowiedzUsuń
  35. Słyszałam o takich produktach, ale sama jeszcze ich nie próbowałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam porównania z innymi markami, ale ta pasta jest fajna :)

      Usuń
  36. Nie używałam nigdy tego typu produktów, ale Twój opis zdecydowanie zachęcił mnie do spróbowania ;)
    Tym bardziej, że moja cera miewa różne humory i nadal szukam dla niej produktu idealnego.
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z moją jest podobnie. Nigdy nie wiadomo co jej się spodoba :)

      Usuń
  37. nie używałam jej jeszcze, ale mam ją w sklepie i trochę na mnie patrzy :D chociaż podejrzewałam, że właśnie nie poradzi sobie z tuszem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie wiele też zależy od samego tuszu :)

      Usuń
  38. Jeszcze nigdy nie stosowałam pasty do mycia twarzy, ale Twój wpis jak najbardziej mnie zachęca. Przyjemny zapach, łatwy sposób użycia, oczyszcza i odświeża - muszę wypróbować. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki zapachowi i działaniu świetnie sprawdza się latem :)

      Usuń
  39. Najpierw zachwyciłam się tym produktem, ale jak doczytałam, że rozmazuje tuż, to od razu u mnie odpadł. Trochę by mi się tłok zrobił na półce z kosmetykami, jakbym miała osobny produkt do oczyszczania twarzy, osobny do zmywania tuszu... Choć skład jest super :)

    Ja używam płynu i żelu micelarnego z BeBeauty + tonik z kwasem AHA/BHA 10% (i raz na jakiś czas korund) - takie oczyszczanie mi w zupełności wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi płyn z Biedronki strasznie podrażnił oczy. Za to produkty z kwasami bardzo lubię. Tak samo jak korund :)

      Usuń
  40. Brzmi całkiem fajnie :) Szkoda, że z tuszem do rzęs słabo daje radę.
    U mnie do oczyszczania twarzy niezbędny jest płyn micelarny Bebeauty plus żel aloesowym greenn pharmacy oraz jakieś dwa razy w tygodniu peeling i maska z glinką dobrze oczyszczająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam żel do twarzy z Green Pharmacy i był świetny :)

      Usuń
  41. Miałam na niego ochotę, ale skoro jest na olejach, to już nie wiem czy go chcę, bo nie lubię tłustości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twarz jest delikatnie tłusta, ale tak przyjemnie. Przynajmniej w moim odczucie :)

      Usuń
  42. Już wcześniej słyszałam o tym produkcie i chętnie wypróbuje go w przyszłości w swojej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  43. Miałam już pianki do mycia twarzy, ale produktu będącego pastą jeszcze nie używałam, ale wszytsko przede mną

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo ciekawa konsystencja, do tej pory miałam styczność tylko z olejkami, z pastą jeszcze nie :D Gdyby tylko zmywała tusz dokładnie, to mogłaby być moim ulubieńcem. Używam takich produktów tylko do demakijażu, a do mycia czegoś na bazie wody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zaś dobrze służy do oczyszczania twarzy, chociaż i tak moją ulubioną formą jest żel :)

      Usuń
  45. Kurcze, mamy raczej dystans do tego typu produktów do mycia twarzy, większość robiła nam szkody niż pożytku :) Chociaż tutaj może być inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, nigdy nie będzie tak, że produkt każdemu przypasuje. Mi nie robi krzywdy, ale co cera to inne wymagania :)

      Usuń
  46. Moja skóra niestety nie lubi się z olejami do oczyszczania :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Niestety nie dla każdego będzie to odpowiednia forma.

      Usuń
  47. Też stosowalabym ją tylko do twarzy nie do makijażu oczu :)

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków! Komentarze to nie miejsce na reklamę! Znajdę Cię i bez tego.