niedziela, 23 kwietnia 2017

Porcja Zdrowia: młody zielony jęczmień

Cześć :)

Nie będę ukrywać, że dziwią mnie osoby, które ze świadomie wybranego złego stylu odżywiania odczuwają różne dolegliwości, a następnie próbują zwalczać je wszelkimi możliwymi specyfikami. Może łatwiej oraz przyjemniej jest nie ograniczać swojego apetytu, a następnie sięgać po chemiczne substancje, ale czy na dłuższą metę jest to właściwa droga? Na szczęście istnieją naturalne produkty, które mogą wspomóc nasze zdrowie. Co więcej, nadają się nie tylko dla osób odczuwających problemy. Jednym z nich jest popularny ostatnio zielony jęczmień.


Niewątpliwym atutem młodego jęczmienia jest wysoka zawartość błonnika - zarówno tego rozpuszczalnego jak i nierozpuszczalnego w wodzie. Błonnik rozpuszczalny pęcznieje w układzie pokarmowym dając nam uczucie sytości. Jest więc odpowiedni dla osób zmagających się ze zbędnymi kilogramami. Ten nierozpuszczalny wspomaga perystaltykę jelit działając oczyszczająco i detoksykująco na organizm. 
Zielony jęczmień bogaty jest w takie witaminy jak witamina A, C i E. Zawarte w nich antyoksydanty walczą z wolnymi rodnikami zapewniając nam młodszy wygląd, a przy tym działają przeciwnowotworowo.
Słyszeliście o chlorofilu? Młody jęczmień jest jego dobrym źródłem. Wykazuje on działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne co powinno zainteresować osoby z problemami skórnymi. Poza tym działa odkwaszająco na organizm.
Zawarte w jęczmieniu żelazo będzie dobrym uzupełnieniem diety osób cierpiących na anemię.
Inne warte podkreślenia właściwości tego naturalnego suplementu to łagodzenie bólów żołądka czy stanów, pomoc przy bezsenności, obniżenie poziomu złego cholesterolu i nadciśnienia tętniczego.

Na koniec kilka słów o zielonym jęczmieniu w proszku, który otrzymałam od Credo PR.


Produkt zamknięty jest w opakowaniu z twardego plastiku. W środku znajdziemy dołączoną miarkę umożliwiającą dozowanie codziennej porcji.
Jak sama nazwa wskazuje, proszek ma zieloną barwę.
Zapach? No cóż... perfum tutaj nie uświadczymy. Intensywny, dla mnie nieco stęchły. Szczerze? Od razu mnie odrzuca.
A smak? Dokładnie taki sam. Zarówno stęchły, mulący, nużący jak i... bez smaku.  Przyznam, że nie jestem w stanie go przełknąć. Próbowałam przemycać go do innych potraw, ale to jednak nie moja bajka.
Cena wynosi ok. 25 zł za pojemność 100 g. Opakowanie ma nam wystarczyć na 40 dni.

Młody zielony jęczmień ma niewątpliwie wiele zalet. Trzeba jednak mieć na uwadze jego specyficzny smak i zapach. Jeśli Wam nie przeszkadza to warto wprowadzić go do diety - nawet wtedy, jeśli nie borykamy się z problemami zdrowotnymi.
Znacie ten specyfik? W jakiej formie go spożywacie?

Iwona

57 komentarzy:

  1. Nie stosuję, ale mam w planach... no tam smak takich cudów nie przeszkadza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie warto po niego sięgnąć :)

      Usuń
  2. piłam:) u mnie dobrze działał:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam, ale od dawna mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się skusić, ale smak i zapach jest specyficzny.

      Usuń
  4. Mam go w domu, ale mi nie smakuje (śmierdzi mi karmą dla rybek) i nie używam, ale mam świadomość jego wartości odżywczych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mamy tutaj podobne stanowisko.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Co jak co, ale na pewno nie byłby zbyt słodki :P

      Usuń
  6. Nie wiem czy bym się skusiła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo specyficzny, aczkolwiek nie można mu odmówić wartości odżywczych.

      Usuń
  7. Nigdy nie próbowałam, może kiedyś się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować ze względu na walory zdrowotne :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dla mnie to był pierwszy kontakt z nim, ale jednak ostatni.

      Usuń
  9. Jejjjj... wiemy, że to takie zdrowe i w ogóle ale mimo wielokrotnych prób nie możemy się do niego przekonać smakowo :P

    OdpowiedzUsuń
  10. piłam kiedyś jęczmień i uwielbiałam go z pić z marchewkowym sokiem - wtedy za zabijałam
    smak jęczmienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego sposobu nie próbowałam. Jadłam w innych wersjach i nie potrafił mi przejść przez gardło.

      Usuń
  11. Ja jęczmień miałam di koktajli :) ale inny niż ten.

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o nim, ale ciągle obawiam się, że bym go nie przełknęła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety musiałam skapitulować.

      Usuń
  13. nie wiedziałam że Gorvita ma suplementy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marki się rozwijają i czasami ciężko być na bieżąco z ofertą :)

      Usuń
  14. Moja znajoma ostatnio kupiła - nie jest w stanie tego wypić :D Podejrzewam, że u mnie byłoby to samo... Niestety, nie zmuszę się do wypicia czegoś paskudnego, chociażby było bardzo zdrowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo. Nawet mnóstwo wartości nie jest w stanie mnie do tego przekonać.

      Usuń
  15. Uwielbiam go i spożywam niemal codziennie rozpuszczonego w wodzie :)
    Znoszę go nad wyraz dobrze a po całkowitej zmianie diety i trybu życia wyniki poszły w górę, w tym hemoglobina po raz pierwszy od dekady! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mogę jedynie pozazdrościć :) Cieszę się, że poprawiły Ci się dzięki niemu wyniki :)

      Usuń
  16. Nigdy nie próbowałam. Musiałabym zatkać nos i włala ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie próbowałam. Musiałabym zatkać nos i włala ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam taka mieszankę do koktaili i również znajduje się w niej jęczmień z tego co pamietam, babka lancetowata, pokrzywa itd. Wsypuje dwie łyżeczki do miksowanych owoców np ze szpinakiem i nic nie czuje 🙂 Polecam spróbować i zużyć go w ten sposób 👍🏻

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemycałam go już do różnych potraw i w różnych formach, ale na razie nie znalazłam idealnego sposobu.

      Usuń
  19. Ma super właściwości, ale niestety ja nie mogę go używać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktycznie każdy produkt ma to do siebie, że będzie wiązał się z jakimiś przeciwwskazaniami.

      Usuń
  20. Nigdy go jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mógłby mi się przydać (problemy skórne i ze spaniem), ale jak zapach i smak taki to bym poległa... Kiedyś tam próbowałam pić drożdże i nie dałam rady ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaś z drożdżami nie miałam aż tak wielkich problemów. Może w ostateczności warto spróbować z jakimiś tabletkami? :)

      Usuń
  22. Jeszcze nie próbowałam młodego jęczmienia, ale myślę że w smaku może być podobny do spiruliny, którą czasami pijam. Wtedy biorę taki proszek i miksuję z jogurtem naturalnym oraz malinami. Pod inną postacią chyba bym nie była w stanie wypić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spiruliny nie miałam, ale czytałam, że też ma nieciekawy smak.

      Usuń
  23. Dobrze że napisałaś o tym zapachu i smaku bo ja takich rzeczy nie toleruje. Próbowałam już przekonać się do amarantusa i komosy ryżowej. To jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat amarantus i komosę bardzo lubię :)

      Usuń
  24. Też nie rozumiem ludzi, którzy nie dbają o siebie, a później szukają ratunku w lekach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba łatwiej i wygodniej nie musieć z niczego rezygnować i "dbać o siebie" lekami.

      Usuń
  25. Ja stosuje w kapsułkach :) Próbowałam kiedyś pić ale troszkę smak mi przeszkadzał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapsułki na pewno byłoby mi łatwiej przełknąć :)

      Usuń
  26. Jak wiesz u mnie pije mąż takie " wynalazki " :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ostatnio się skusiłam na ten specyfik. Zapach i smak faktycznie nie są rewelacyjne, ale da się przeżyć! Spirulina jest zdecydowanie gorsza, jeśli o to chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie spiruliny nie chcę nawet widzieć na oczy :D

      Usuń
  28. O jejku szkoda , że takie produkty nie mogą mieć lepszego smaku . Dają tyle pożytku ale co z tego jak nie da się przełknąć :/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy wytrzymują ten smak, ale ja poległam.

      Usuń
  29. Bleh, pewnie nie dałabym rady tego wypić :D

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków! Komentarze to nie miejsce na reklamę! Znajdę Cię i bez tego.