wtorek, 15 września 2020

Lazell Parfums - mgiełki do ciała 'Black Onyx' oraz 'Night Bloom'

Hej :)

Latem, kiedy często mamy wrażenie że się rozpływamy, zależy nam na tym, aby było nam lekko. Dotyczy to nie tylko naszego stanu fizycznego, ale także sfery kosmetycznej. Ciężkie kremy i oleje zamieniamy na żele, balsamy czy emulsje. Intensywne zapachy ustępują miejsca tym orzeźwiającym, owocowym. Wiele osób typowe perfumy zamienia na perfumowane mgiełki do ciała. Czy charakteryzują się czymś wyjątkowym? Sprawdźmy na przykładzie dwóch wariantów od marki Lazell Parfums - Black Onyx oraz Night Bloom.

mgiełka do ciała Black Onyx | Night Bloom

Mgiełki zamknięte są w plastikowych buteleczkach z aplikatorem w formie spray'u. Mają bardzo ładne, wręcz eleganckie szaty graficzne. Obrazki nawiązują do użytych substancji zapachowych. 
Składy, jak przystało na ten rodzaj produktu, bazują na alkoholu. Nie ma w nich substancji typowo pielęgnujących. 
Jak już wspomniałam, posiadam dwa warianty zapachowe. Spójrzmy na poszczególne nuty.
Black Onyx łączy w sobie gruszkę, kwiat pomarańczy, różowy pieprz, jaśmin, kawę, wanilię, paczulę i cedr. 
Night Bloom to miks kawy, cytryny, bergamotki, migdałów, jaśminu, róży, tuberozy, kwiatu pomarańczy, wanilii, cynamonu, paczuli i bursztynu.



Jeśli chodzi o moje wrażenia to jestem pozytywnie zaskoczona. Obie mgiełki pachną bardzo przyjemnie. Chociaż kilka nut się powtarza to są zupełnie różne. Black Onyx jest dla mnie typowo kwiatowy. Chociaż widzimy gruszkę czy pomarańczę to sam zapach mi tego nie odzwierciedla. Gdzieś w tle potrafi nieco zaszczypać różowy pieprz, ale w wyważony sposób. Z kolei w wariancie Night Bloom pierwsze co odczuwam to lekkość i orzeźwienie cytrusów. Zaraz potem pojawiają się jedzeniowe aromaty - kawa, migdały. Całość, chociaż lekka, to wydaje mi się bardziej elegancka. Przyznam, że po nazwie spodziewałam się typowo wieczorowego zapachu, a tutaj obie wersje bez problemu można stosować w ciągu dnia.


Sama aplikacja jest banalna. Psikamy ciało i już. Nie musimy niczego wklepywać, smarować. 
Minusem może być trwałość, która na mojej skórze utrzymuje się ok. 2-3 godzin. Nie ma się jednak co oszukiwać, że mgiełki będą tak samo trwałe jak perfumy. Przez to też ich pojemność jest znacznie większa, aby móc częściej powtarzać aplikację.
Cena mgiełki wynosi ok. 15 zł za pojemność 200 ml.

Chociaż mgiełki zapachowe często kojarzą nam się z okresem letnim to zaprezentowane warianty mają to do siebie, że ich nuty zapachowe sprawiają, iż spokojnie nadają się do stosowania również w czasie jesienno-zimowym. 
Marka Lazell Parfums ma w swojej ofercie jeszcze inne wersje a także klasyczne wody perfumowane - zarówno damskie jak i męskie. Myślę, iż każdy znajdzie coś dla siebie. Tymczasem zachęcam Was do zajrzenia na stronę marki oraz profil na Facebooku, gdzie można zakupić produkty w przystępnych cenach. 
Korzystacie z tego typu produktów? Jakie są Wasze ulubione zapachy na letni czas? A może już przerzuciliście się na bardziej jesienne? :)

Przeczytałaś/eś wpis? Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków - i tak je usunę!

Iwona

61 komentarzy:

  1. They seem nice and flowery...I would love to try it!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach dla mnie idealny - kwiatowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. O nawet nie wiedziałam, że mają w ofercie mgiełki. Muszę je poznać.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie juz jesiennie, ale dziś słonko tak daje, ze chyba trzeba wrócić do letnich :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie sprawdzałęm co nowego w tej marce słychać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obie wersje zapachowe barsdzo mi sie podobaja, intryguje mnie polaczenie gruszki i kawy w Black Onyx :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawę uwielbiam i chociaż jej tak typowo nie wyczuwam to zapachy mnie do siebie przekonały :)

      Usuń
  7. Kompletnie nie znam marki :) ale mgiełki lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wersja Black Onyx jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej nie używam mgiełek, miałam może jedną w życiu i była z Victoria Secret, w sumie mi się sprawdzała, może czas wypróbować jakieś inne mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to pierwsze mgiełki, zawsze sięgałam po typowe wody perfumowane :)

      Usuń
  10. Ja jeszcze nigdy w życiu nie miałam mgiełki, ale chcę kupić jednak coś nie mam kiedy xD Chciałabymm Niight Bloom, uwielbiam cytrusowe zapachy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zajrzeć na fb marki, tam można szybko zamówić :)

      Usuń
  11. Wow, looks interesting!          

    OdpowiedzUsuń
  12. posiadam mgiełki tej firmy i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim zdaniem ciekawy produkt chociaż ja bardzo mało używam mgiełek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też nie jest to pierwszy wybór, ale i tak lubię je mieć pod ręką :)

      Usuń
  14. Ja nie przepadam za mgiełkami, ale zapach Black Onyx raczej dobrze by się u mnie sprawdził. Ja już przechodzę na jesienne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie te wersje są uniwersalne i na jesień też będą odpowiednie :)

      Usuń
  15. Już sama etykieta przyciąga wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe produkty, a ja bardzo lubię mgiełki i często z nich korzystam. Te brałabym chyba w pakiecie, bo ciężko mi się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie jeszcze letnie nuty grają w perfumach! aczkolwiek ja te ciężkie, zimowe, noszę cały rok;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. Ja dopiero zaczęłam przygodę z taką formą zapachów :)

      Usuń
  19. Zupełnie marki nie kojarzę, ale bardzo mnie te produkty zainteresowały.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zauroczył mnie zapach Night Bloom ... Wygląda na to, że aromat cytryny i kawy ma bardzo pachnącą formułę. Mam nadzieję, że ten produkt krąży również w moim kraju.

    Pozdrowienia z Indonezji.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mgiełki, jeśli zawartość alkoholu wynosi przynajmniej 70%, można stosować również jako płyn do dezynfekcji dłoni.

    OdpowiedzUsuń
  22. Cóż, latem nie używam perfum ,chyba że wieczorem gdy gdzieś wychodzę...
    Dawno nie miałam żadnej mgiełki, sprawdzę tą Black Onyx i to nawet chyba w tym roku ,bo ostatnie kilka dni września to iście letnie temperatury 😉
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. myślę, że te mgiełki to coś dla mnie ;) zwłaszcza, że ogólnie jestem fanką mgiełek

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwsze raz słyszę o tych mgiełkach.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja muszę się ogarnąć jeśli chodzi o zakup kolejnych pachnideł xd

    OdpowiedzUsuń
  26. A great review indeed, thanks for sharing!

    OdpowiedzUsuń
  27. Szczególnie latem stosuję mgiełki zamoast perfum :) Kojarzę te Lazell :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Cena tych mgiełek zachęca, ale przyznam się że czytając nuty zapachowe oba mi się bardzo spodobały :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Sama nie wiem która jest ciekawsza - fajne połączenia :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne buteleczki <3 Lubię mgiełki na lato :) Są wtedy lekko chłodzące i orzeźwiające :) no i do tego niska cena. Nic tylko brać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajne buteleczki. Mgiełek nie znam, ale na lato uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam obydwie z przedstawionych mgiełek i muszę przyznać, że mają bardzo ładny zapach :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam mgiełki i używam ich z przyjemnością cały rok :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Kwiatowe zapachy zawsze poprawiają mi nastrój. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. mam kilka ich zapachow byly spoko

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków! Komentarze to nie miejsce na reklamę! Znajdę Cię i bez tego.
Na blogu obowiązuje Polityka Prywatności. Zapoznasz się z nią w zakładce po prawej stronie.