poniedziałek, 15 maja 2017

BestHairStore, w walce o długie włosy

Cześć :)

Zawsze marzyłam o długich, bujnych włosach. Wiecie jednak, że moje są zupełnym przeciwieństwem - słabe i wypadające. Nie pomagają ani kosmetyki, ani tabletki. Jak powiedziała niedawno moja sąsiadka-staruszka na swoje włosy "ma 5 włosów i 7 przedziałków". Mam wrażenie jakby u mnie było podobnie. Kiedy zatem otrzymałam jakiś czas temu wiadomość mailową, nie wahałam się długo, i postawiłam na cięższy kaliber - zdecydowałam się przetestować doczepiane włosy ze sklepu BestHairStore.
Czy chociaż w minimalnym stopniu pozwoliły mi spełnić wizję wymarzonej czupryny?

Zestaw składa się z 7 oddzielnych pasem o różnej ilości zapięć. 
Zapięcia przypominają grzebyki, które doczepiamy do włosów i zamykamy poprzez kliknięcie.
Każde pasmo wykonane jest z naturalnych włosów. 
Wybrany przeze mnie wariant kolorystyczny jest nieco ciemniejszy od moich włosów, ale nie odznacza się w przesadny sposób. Wygląda tak jakbym miała pasemka.
Początkowo włosy były zupełnie proste, jednak już po pierwszym myciu zaczęły się kręcić - jak to ma często miejsce w przypadku tych własnych. 
No i właśnie... włosy należy pielęgnować dokładnie jak swoje. Należy je myć średnio 2 razy w tygodniu, stosować odżywkę czy maskę. Należy pamiętać, aby stosować bardzo delikatne produkty i nie trzeć włosów, aby przypadkiem nie zaczęły wypadać.


Przejdźmy do omówienia aplikacji. 
Za pomocą grzebienia robimy przedziałki, wzdłuż których doczepiamy pasma. Z racji tego, że moje włosy są bardzo delikatne i słabe, dopięcia nie zawsze chcą się idealnie trzymać. Próbowałam je tapirować, ale pomimo tego odczuwam pewien dyskomfort i obawę, że coś mi się ześlizgnie. 
Powyższy aspekt sprawia, że włosy nie zawsze są idealnie równe. Gdy z jednej strony zapięcia się zsuną automatycznie całość nabiera dysproporcji. 
Przy pierwszej aplikacji użyłam wszystkich części, ale efekt nie był zadowalający. Całość bardzo ciężyła i sprawiła, że moja mała buzia wręcz zniknęła. Dlatego też potem zaczęłam sięgać jedynie po 3 części - z czterema zapięciami, trzema i dwoma. 
Efekt jest wówczas bardzo naturalnie. Świadczy o tym chociażby to, że dopiero w połowie dnia łażenia w "doczepkach" rodzice zorientowali się, że coś na mojej głowie się zmieniło.
Ponieważ doczepiane pasma są dość wyczuwalne i lubią się u mnie zsuwać, przez to też nie noszę ich wtedy, kiedy czeka mnie wyjście i ryzyko silnego wiatru. Obawiam się, że mogłyby nie przetrwać tej próby. Stosuję je zatem jedynie w domu i to też nie zawsze. Mam jednak w planie wykorzystać je podczas zbliżających się imprez rodzinnych. Siedzenie w restauracji powinny wytrzymać. 
Cena kompletu nie jest najniższa, gdyż - według strony - normalnie wynosi 199 dolarów, zaś w promocji blisko 90 dolarów.

W zestawie otrzymałam również dwa grzebienie oraz sztuczne rzęsy. Tych jednak nie miałam jeszcze okazji testować.
Jeśli ktoś z rodzinki mnie ogarnie wówczas zaktualizuję wpis o dokładne zdjęcie całości bądź wrzucę na Instagrama i wówczas Was o tym poinformuję. Wybaczcie też dzisiejsze zdjęcia, ale zupełnie nie miałam na nie pomysłu. 
Czy jestem zadowolona z włosów? I tak, i nie. Są dla mnie dobre i wystarczające wtedy, gdy jestem w domu i nie wykonuję zbyt intensywnych zadań. Jednak wówczas, gdy najbardziej chciałabym "zabłysnąć" długimi włosami - czy to na jakieś zabawie czy wyjeździe, są niekomfortowe i mało praktyczne. 
Jakie jest Wasze zdanie na temat takich doczepek? Zdecydowalibyście się przetestować takie rozwiązanie czy nie jest Wam potrzebne? :)

Iwona

65 komentarzy:

  1. ja mam mieszane uczucia co do doczepek. obciążają naturalne włosy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi tez marzą się długie włosy, ale słabo mi rosną. Te są piękne, ale wolałabym własne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chcąc nie chcąc na długie i piękne włosy doczepki nic nie wskórają trzeba znaleźć dobrego fryzjera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie na takiego nie trafiłam.

      Usuń
  4. hmm naturalny włos??
    800zł to może i fakt nie dużo
    ja w każdym razie nigdy dopinek nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodnie z opinią producenta, włos jest naturalny.

      Usuń
  5. Nie stosowałam i chyba pozostanę przy swoich włosach. Jakoś mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na pewno nie wypróbuję, w ogóle mi się takie włosy nie podobają :D I jeszcze bym myślała cały czas, czy mi gdzieś nie odpadną :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w tej długości czuję się bardzo dobrze, ale jednak ten dyskomfort jest odczuwalny.

      Usuń
  7. Nie lubię doczepów :) Jednak mają fajny kolor!

    www.wkrotkichzdaniach.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście pasuje do moich naturalnych :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dla mnie na co dzień też nie :)

      Usuń
  9. My nigdy nie używałyśmy ale siostra fryzjerka miała taki epizod :) Jeśli używa się na jakieś specjalne okazje to czemu nie ale nie wyobrażamy sobie codziennego ich użycia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Codziennie też bym nie dała rady. Czasami jednak można zaszaleć i poczuć się inaczej :)

      Usuń
  10. Ciekawy pomysł zapraszam do siebie ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy, ale nie do końca praktyczny.

      Usuń
  11. czekam na przesyłkę od nich wybrałam taki kolor że nie wiem czy mi będzie pasował..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś była zadowolona ze swojej wersji :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Niestety nie jest to komfortowe.

      Usuń
  13. Peruki i sztuczne wlosy chodza za mna jakis czas, koniecznie musze sie skusic na jakies w czasie Halloween ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy to dopiero można zaszaleć :D

      Usuń
  14. Jakoś do doczepek nie jestem przekonana... wolę zapuścić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim niestety idzie to opornie. Poza tym bardzo szybko się rozdwajają.

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Nie wydaje mi się, aby stanowiły coś niezbędnego :)

      Usuń
  16. Nie wiem czemu ale nie umiałabym dopinać sobie czyiś włosów. Bardziej przemawiają do mnie sztuczne ale prawdziwe... zdecydowanie nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Też zastanawiałam się nad tym aspektem.

      Usuń
  17. Na fotce profilowej nie wygladasz jakbyś cierpiała na niedobór wlosow! Dopinka ... to dopinka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie profilowe nie jest zbyt aktualne ;) Poza tym każdy ma inne odczucie odnośnie do ilości - dla jednych będzie mało, dla innych dużo.

      Usuń
  18. Chciałabym zobaczyć je w praktyce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam, jeśli pojawi się zdjęcie to o tym poinformuję :)

      Usuń
  19. Ja uwielbiam doczepki do kucyka, wtedy jest dużo bardziej efektowny niż zwykły przy moich cienkich włosach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy też są cienkie, a gdy są całkiem proste to od razu wyglądają nieświeżo.

      Usuń
  20. Nigdy nie próbowałam, ale raczej to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uważam ich za konieczność :)

      Usuń
  21. Ja zawsze miałam gęste i długie dopóki nie zaczęłam malować :( Ciekawe jak wyglądasz w doczepach :) Ja bym nawet sobie kupiła, ale jednak bałabym się przerzedzenia swoich...
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie eksperymentowałam z kolorem. Po tym pewnie włosy wyglądałaby jeszcze gorzej.

      Usuń
  22. kiedyś używałam doczepek jak ścięłam włosy i tego bardzo żałowałam. rozwiązanie jak dla mnie chwilowe, bo w doczepkach strasznie źle się czułam, nie ma to jak swoje własne długie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dyskomfort jest niestety odczuwalny. Dziwią mnie nieco opinie dziewczyn, które w ogóle nie odczuwają dyskomfortu a noszą wszystkie pasma.

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu można się nimi wspomóc.

      Usuń
  24. Od zawsze mi bardzo szybko włosy rosły wiec nie potrzebuje takich wynalazków, ale ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  25. sama posiadam takowe dopinki !
    nigdy nie bylam zwolnenniczka takich wynalazkow, ale przekonalam sie!
    zostaly dopasowane do mojego koloru wlosow, nie zakladam ichoczywiscie na codzien, ale na jakies wieksze wyjscia jak najbadziej . przezyly nie jedno weselei i szalone imprezy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że u Ciebie się sprawdzają :)

      Usuń
  26. Skoro się nie trzymają to bez sensu... W domu chcę żeby było mi wygodnie i zazwyczaj noszę spięte włosy a właśnie na jakimś wyjściu chciałabym "wyglądać" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdemu zależy na wygodzie, a tu niestety tak nie jest.

      Usuń
  27. Good afternoon, thank you for the information may be useful and be an inspiration for every reader
    ramuan tradisional diabetes basah

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja kupiłam sobie doczepki do fryzury ślubnej ale i tak ich nie używam bo fryzjerka stwierdziła że i tak mam bardzo grube i długie włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na siłę nie ma co kombinować. Trzeba się cieszyć z tego co jest :)

      Usuń
  29. Szkoda, że nie pokazałaś na sobie
    Mam rownież od nich doczepki, ale jasniejsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że lepiej się u Ciebie sprawdzają :)

      Usuń
  30. Ja zdecydowanie się w nich nie widzę :) Nie dlatego, że moje są takie idealne i cudowne, ale dlatego, że źle się czuję z czymś "doczepianym" :) Zarówno mówię tu o włosach jak i o rzęsach na przykład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, w rzęsach też się źle czułam. Dobrze, że szybko odpadły :D

      Usuń
  31. Ja mam grube włosy i jest ich bardzo dużo, ale i tak zastanawiałam się nad doczepami. Głównie żeby używać ich kiedy akurat chcę mieć dłuższe włosy.
    Za to kilka lat temu nosiłam doczepianą grzywkę. Zakładałam ją codziennie przez ponad pól roku. Wszyscy byli przekonani, że to moje włosy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W grzywce w ogóle siebie nie widzę. Ale tutaj to już kwestia kształt twarzy :)

      Usuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków! Komentarze to nie miejsce na reklamę! Znajdę Cię i bez tego.