poniedziałek, 4 stycznia 2016

Woda różana - z czym to się "je"?

Hej :)

Mając możliwość wyboru produktów otrzymanych w ramach współpracy ze sklepem Zdrowy Market 24 skusiłam się na wodę różaną. Wprawdzie nie przepadam za zapachem tego kwiatu w kosmetykach to jednak zaciekawiła mnie ona swoją wszechstronnością. Przydaje się zarówno w kuchni jak i w pielęgnacji, toteż świetnie wpisuje się w kosmetyczno-kulinarną tematykę tego bloga. Pozwólcie zatem, iż najpierw przedstawię ogólne zastosowanie tego specyfiku a następnie omówię jak sprawdziła się u mnie woda konkretnie posiadanej przeze mnie firmy. 

Zastosowanie wody różanej w kuchni:
  • używana jako aromat do wypieków;
  • stanowi dodatek do napojów i dań mięsnych
W pielęgnacji może być wykorzystana jako:
  • tonik, który nawilża i odżywia każdy rodzaj cery oraz łagodzi stany zapalne i reguluje wydzielanie sebum przy skórze trądzikowej;
  • spray odświeżający cerę;
  • kompres na oczy (nasączony wacik przykładamy na powieki);
  • baza do maseczek (wzmacnia działanie glinek);
  • płukanka do włosów nadająca im blask, elastyczność i wygładzenie;
  • mgiełka zapachowa
Aromat różany dla zdrowia:
  • uspokaja;
  • reguluje pracę mięśnia sercowego;
  • usprawnia pracę systemu nerwowego;
  • wzmacnia odporność;
  • płukanki z wody różanej działają antybakteryjnie wspomagając stan jamy ustnej

Skład: oczyszczona woda źródlana, olejek różany

Pojemność: 190 ml

Cena: ok. 5 zł

Moja opinia:
Produkt zamknięty jest w szklanej butelce z prostą szatą graficzną jasno określającą zawartość. 
Ma charakterystyczny i intensywny zapach świeżych róż. 
Z racji tegoż zapachu szybko zaprzestałam stosowania tego specyfiku w celach kuchennych. Pomimo dodania małej ilości przygotowane potrawy miały dla mnie zbyt mdlący smak.
Woda różana towarzyszy mi codziennie jako tonik podczas porannej pielęgnacji. Przemywana nim twarz jest ładnie nawilżona a wszelkie niedoskonałości ukojone. Cera wygląda na zdrowszą i bardziej promienną. Działanie antybakteryjne sprawia, iż w ciągu dnia przybywa mi mniej nieprzyjaciół. 
Zachęcona pozytywnym działaniem na włosy testowałam ją również jako płukankę. 
U mnie jednak nie zdała rezultatu, gdyż włosy nie były błyszczące bądź wygładzone a jedynie bardzo posklejane i szorstkie w dotyku. 
Przy wszystkich swoich zastosowaniach produkt okazuje się bardzo wydajny. Stosuję go regularnie i wykorzystałam już w różnych celach a mam jeszcze sporo zawartości. 
Wprawdzie produkt nie wywiązał się u mnie ze wszystkich swoich właściwości to i tak zachęcam do wypróbowania. Wiadomo, że każdy inaczej reaguje na stosowane produkty, więc może u Was zadziałałby znacznie więcej. Mam na myśli głównie działanie na włosy, bo wiem że w tym aspekcie ma wiele swoich fanek.

Napiszcie czy tego typu specyfik gości w Waszej pielęgnacji. Jeśli znacie inne zastosowania aniżeli omówione przeze mnie to dajcie znać, chętnie z nich skorzystam :)

Iwona

9 komentarzy:

  1. Ja póki co nie miałam takiej wody, bo właśnie zapach różany nie jest moim ulubionym, ale nie pomyślałam, że można używać jej do pielęgnacji :D Może kiedyś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tą wodę w zapasach, czeka aż ją wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam wodę różaną i lubię używać tego typu preparatów do przemywania skóry. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem wielka fanką wody różanej Dabur - używam jej głównie jako toniku i do rozrabiania maseczek :) aktualnie posiadam tę KTC, ale jakoś wolę Dabur ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. moja cera niezbyt lubi różę, bardzo się po niej czerwieni:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Często czytam o niej pozytywnie opinie, ale ja niestety nie przepadam za różanym kosmetykami i zapachami

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię stosować ją jako tonik albo dodawać do maseczek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo lubię wodę różaną :) do twarzy na włosy :)

    OdpowiedzUsuń

Komentując przyczyniasz się do uśmiechu na mojej twarzy :) Pamiętaj - szczęście dane innym wraca do nas podwójnie! :)
Szanuj moją osobę i nie zostawiaj linków! Komentarze to nie miejsce na reklamę! Znajdę Cię i bez tego.